Przejdź do treści

Samotny latawiec

Tęsknota
kiedy już zasnę snem głębokim oddech uleci jak latawiec i poszybuje ponad chmury by osiąść tam na świeżej trawie nie będzie linki która trzyma zerwie się dziko niczym wicher a tam strumienie wielkiej wody tryskają zewsząd bardzo ciche i skoro dzisiaj nikt nie przyjdzie to któż zostanie z mokrą chustką jak było wczoraj tak i jutro na zimnej sali całkiem pusto sam będę spławiał małe łódki usiądę w cieniu gdzieś pod drzewem tak jak siedziałem w naszym parku i wciąż czekałem tam na ciebie a może wrócę jak latawiec i trafię znowu w twoje ręce lecz pewnie to co było kiedyś już nie powróci nigdy więcej...
95 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
wiesz że nie czesto łzy spuszczam,jak też chusteczek nie noszę,jedynie paluszkami oczka podcieram,nos pociągając,bo kiedy chusteczki mam
to radość mam,nawet uwierz wiatr w oczy nie nie wieje jak podłość ludzi
których :)zatrzymuję ale i po też smutek czuje się kiedy słyszysz,jeszcze przy zdrowych zmysłach,ktoś idiotę z ciebie robi,choć i to mnie nie dotyczy,obojętnie z głupim :)nie przechodzę bo latwacem nie jestem,jak ten co mysli iż się unosi tak lekko jak dusza w której człowiek zamyka oczy a nie wie iż słowa czyta jak też je ktoś szybko skanuje zostawiając ostanie,jak Raj nie każdemu pisany w:)
K
kaja-maja 11 lat temu
ale to już chyba ten twój wiersz tutaj był albo no albo się czytało w:) też kom daleko nie odbiega w:)jak też już życzę Wesołych Świąt w:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie