Przejdź do treści

masocha

Wspomnienia
stoję w tym klubie, wkurwiona muzyką, która zalepia mi uszy. mnie też nikt nie słyszy, bo oprócz nas nie ma prawdziwych ludzi. są nieskoordynowane ruchy, światło co stoi i mruga. z pewnością tu nie ma ciebie i mnie być powinno jak najmniej, wcale. ciebie chyba nigdy nie było. ale ja postanowiłam czekać, więc nie poczekam cierpliwe. istniałeś. może umrę, sama to sobie zrobię, zawisnę, zawisnę i nie zawołam o nic. wiatr mnie trąci, może strąci? chyba jabłka. opuszczam to miejsce, strasznie straszne, niewygodne zresztą. chciałabym już być przekształcona, do cna zmrożona. chcę poznać inny wariant bólu niż zadajesz ty. ja nie jestem mur, ale ja jestem nikt.
122 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie