Przejdź do treści

permanentna żałoba, czyli świat alternatywny

O życiu
three women in czerń stały przed bramą. wszystko im skakało i trzęsło się jak wściekła galareta, a od czasu do czasu z hukiem przejeżdżał train i zostawiał na torach ślady parującego, czerwonego jednakniegówna. PANI BOSKA: wie pani, ja swoją też threw away. małe to takie i płeć słaba, a wrzeszczało, wrzeszczało chyba na brain miało jakiś damage. w końcu się umarło jak umarte, to umarte niech się uczy. po to się żyło, nie? ELŻBIETA: a ty, mummy, powiedz proszę do you pamiętasz jak ten świat PANI: oh, pociąg nasz, jebany runs at teraz! piotr stał i mu stał. z chęcią pokazałby na co go stać, ale musiał jeszcze swoje odstać, zanim otworzą przed nim heavena. ruszył wzdłuż torów i pozbierał to co przeoczyły. w gruncie rzeczy da się z tego wyżyć, a czasem, nawet zjeść miał co.
126 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Rococo 14 lat temu
prawie bezpłodna jestem, czasem tylko uda mi się coś napisać. dziękuję za wytrwałość :)
Rococo 14 lat temu
zorrro, masz oczywiście rację.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie