Przejdź do treści

Fabryka

O szczęściu
Z najsłodszego kwiatu Spadło kropel kilka. Słońcu - memu bratu Duszę powierzyłam. Wystarczyła chwilka - Łuna się zniżyła, Wpadła w ręce, odpłynęła, Chociaż snem nie była. Srebro uplótł pająk, Złoto pszczoła tworzy, Zieleń rusza zając, Biegnąc w blasku zorzy. Otworzyłam oczy. Dym mnie szczypał w nozdrza. Ku mnie tłum już kroczył - Nikt mnie w nim nie pozna. Ale wiem, że wrócę Do świata mojego, Gdy znów ogrom zrzucę Co-dnia wojennego.
83 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie