Przejdź do treści

w ruderze

w skamieniałej oślizgłej ruderze gdzie wapnem wybiałkowane ściany mieszały się wspomnienia z dzieciństwa koślawym ruchem ręki jak rozłożysty scyzoryk poszedłem do marysi i jej przyrodniego brata wśliznąłem się ukradkiem przez szczelinę pomiędzy deskami w głąb piwnicznego przejścia cierpliwie zniosłem powbijane drzazgi ukradkiem filowałem jak rozkręca się impreza miałem cichą nadzieję że przyłączę się do rozhukanego towarzystwa długo w ukryciu siedziałem aż w końcu wszyscy trochę się podchmielą czekałem zanim marysia wyjdzie i da mi jakiś znak lecz ona chyba o mnie zapomniała wszystko powoli mi drętwiało całe ciało wziąłem aparat i w końcu mogłem robić zdjęcia w tym czasie zrobiłem najciekawszą w życiu dokumentację stanu mojej świadomości
97 odsłon

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

pitbull 14 lat temu
jebiesz czosnkiem więc stul pysk bo capi
kasjana 14 lat temu
pitbull , a Ty lachonami więc tez się przymknij
pitbull 14 lat temu
nie lachonami tylko lachony, mała
kasjana 14 lat temu
pitbull w przeciwieństwie do Ciebie znam odmianę
pitbull 14 lat temu
odmiana to może być truskawek na polu albo pomidorów w szklarni. to sie nazywa DEKLINACJA! więc gówno wiesz...
kasjana 14 lat temu
w gówno to wpadłeś
pitbull 14 lat temu
wpadłem ci w oko?
kasjana 14 lat temu
zdejmij okulary, może zobaczysz w końcu że w gówno
artpla 14 lat temu
a gdzieżeś to bywał zacny kolego .... wróciłem czosnkowo - podoba się
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie