Przejdź do treści

pokora

Egzystencjalne
pewnego dnia dostałem lekcję pokory runęły wszystkie plany rzucono mną o ziemię i upadłem bez sił a jednak jakoś wstałem i ledwo trzymając się na nogach odprawiłem kochanki odrzuciłem komercję i w poszukiwaniu nadziei poddałem nurtowi znoszony to tu to tam miotałem się w falach bezkresnych i pewnego dnia wyrzucono mnie znów na ziemię tam gdzie moje miejsce nie do końca chciane ale dopasowane idealnie w pokorze i potem jeszcze krzyczałem urągałem bogowi dlaczego... a bóg milczał i każda minuta ciszy utwierdzała mnie tym przekonaniu że to najlepsze miejsce dla mnie
96 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
jak to plany często zawodzą
niczym kochanki spłuczą
gdzie pokora jest wręcz
od bogactwa postronna w:)
iśka 7 lat temu
intrygujący wiersz i niezwykle obrazowy,warty każdej refleksji-milczenie Boga jest również wymowne,zanurzeni w nim,często odnajdujemy jakąś konkretną odpowiedź/pozdrawiam
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie