Dawno nie pisałem wypisałem wszystko to co miałem wszystko brak mi już paliwa jeżdżę na emocję pustka nie oliwa wyczerpuje opcję może zatankuje ale nie ma stacji nie ma na czym jechać brak tu ubikacji chciałb...
#refleksja
48 utworów z tym tagiem
W moim życiu jeszcze krótkim przeczytałem trochę wierszy i są takie tego skutki, że mam punkt widzenia szerszy, od samego siebie, bo ja chcę się coraz lepszym stawać. W tym tkwi zatem głowa moja, aby dobra ta wyprawa. Gd...
Cóż ty rozumiesz z walki mojej Gdy sam stawiasz kroki do tyłu Nieświadomy prawdziwego istnienia sensu Trzymasz się zawzięcie utartej drogi Wypowiadasz co rozum posiadasz A strach przed nieznanym wypełnia twój świat Lec...
Samotność ogarnęła mnie, przenika na wylot. Mam pustkę w sercu, dziurę na wylot, od tej samotności. Nikt mnie nie kocha, nikogo nie obchodzę. Wszyscy coś chcą ode mnie, wykorzystują moją, naiwność czy dobroć. Gdzie jesteś...
Więc umarłem Moje marzenie się spełniło Lecz co dalej Dokąd iść? W którą patrzeć stronę? Jestem bardziej zagubiony niż za życia To jest prawdziwa samotność Z którą tyle lat żyłem w zgodzie W końcu mogę ją usłyszeć... Tyl...
Pięć lat ciszy , w głowie ciemnota, Wyrzucam suche kwiaty, okryta złotą burką głaszczę kota. Nie kupię emocji na raty! Zmęczona strącaniem cierniowej korony, zawiedziona dotykiem bez miłości Każdy na półkach ułożony. Śm...
Mam nadzieję Że Ty to Ty.... Bo jeśli nie... Jestem zgubiony... Wyglądam za Tobą Wglądem w twe oczy Ty się uśmiechasz Lecz coś niepokoi Mam nasze zdjęcia Przyjrzyj się dobrze Czy to pamiętasz? Tak samo mnie pragnies...
grzmiąca pora puste ulice płacz z niebios łkanie sieroty chłód chodu cisza codzienności i czarująca nieobecność czas przeleciał niczym poszarpany liść martwe żyłki ugięta gałązka świeży sznureczek miały być drz...
czym jestem dla świata jedną piosenką płytkim oddechem zderzeniem atomów chwilowym uśmiechem burzliwą porą roku łzą co zbiera się w oku próbą osiągnięcia zenitu gdy niebem granica sufitu czym jestem dla świata...
kolejny raz cięciwa zdarzeń wyznacza martwy punkt moim stopom i myślom ktoś wypala las rozrastających się turkusowych możliwości nic nie zostaje z czekoladowych krzemieni które już nie wskrzeszą iskry kolejny raz...
zatańcz pod moimi powiekami kiedy kwiaty skulą się do snu zanuć melodię naszych ust dźwięki sekretne białego mchu zaśnij w moich oczach bym nie przespał twojego głosu przyjdź do mojego domu i zostań chociaż na c...
być mgnieniem trzepotem rzęs wiatrem co unosi skrzydła przeczucia lazurową wodą która muska skamieniały brzeg leśną ścieżką krętą nieodgadnioną zapachem konwalii budzącym wspomnienia być szczyptą wolności...
ukryję pod nim twarz byś nie ujrzał moich oczu które płoną gdy jesteś blisko zachowam w myślach wszystkie wstydliwe słowa które leżą w kącikach ust uchylę czasem kilka słomek byś mógł choć musnąć gorącej lawiny któr...
milczenie zastygło między sąsiednimi drzewami tak łagodnie skromnie bez zbędnego szumu pogłaskało przutuliło najczarnejsze dłonie gniewu wiedz że rozjaśnia się po najciemniejszej burzy świta po najgłębszej n...
usprawiedliwiam siebie że nie zdołałam zagrać kilku par skrzypiec na jednym koncercie choć ballada płynęła przez ciało nie potrafiłam upiec tuzina pieczeni nad jednym ogniskiem które strzelało ciepłem i czerwienią...
solidna torba ze skóry a w środku kruche szkło źrenice pulsują błyskiem zakrywając szarą mgłę na ciemnym niebie rozsiewam chmury z cukrowej waty ratuję krople żywych odcieni które spadają w czerń nie jestem ani...
bez powodu nie ujmuje moich dłoni ani myśli zawiniętych w koc nie ma iskry czegoś co nagle odsłoni perły w pryzmacie tęczy brakuje mi koloru dojrzałej maliny smaku świeżej pomarańczy to zbyt wiele symetryczny...
spuściłeś głowę nad stosem spraw sprzedałeś cele utkane z gwiazd zasłoniłeś oczy przed nieznanym zgniotłeś myśli tonem namacalnym utopiłeś się we własnej słabości jak topielec płyniesz w wir doczesności a ja wręc...
cisza zanurzona w bieli flirtuje ze strachem w czarnym kapeluszu granatowy hałas osuwa się krzyczy czerwienią różowy spokój zatapia kutry na horyzoncie przepraszam za tęczę siejącą zamęt
uwiodłaś nawet księżyc który oświetla twoje stopy niegodny odbicia w źrenicach przyćmiłaś wszystkie gwiazdy gasnące tęskno w twoich oczach niegodne lśnienia różanych ust nie jestem warty szukać choćby spojrzenia...