Dotykasz dłońmi wody cichej Doliny przez które światło przechodzi Już światłem się mienią Ścieżką na przeciw Twego ciała Biegnącej jest ziemia rozłożysta widać ciszę pełną zachwytów na krańcu tam gdzie nici rozpięte p...
#samotność
203 utworów z tym tagiem
Niby krew co krwią nie będzie Niby diadem jaśniejszy O godzinę która się oddala W jej wzroku niewidzialnej jutrzenki Niby wzrok donikąd odchodząc do innych ludzi Niby melodia z krtani czystych słów Wzruszenie lecz tam ni...
Moja nagość matką Która u stóp spływa Potokiem z moich ust Żywa i pokorna Kiedy zechcesz schronieniem Tobie A słowo stało się pokarmem Jest żywa we mnie jak pacierz niespokojna Jak schronienie rzeczy wszelkich A Ty...
Mówmy o kwiatach Jako o gwieździe najokazalszej Pisanej Tobie Wypełniony dziwną lekkością Kwiat co nie ma woni kwiatu Dla Ciebie stanowią początek Aby stała się świętością Ziemia na dłoniach Mówmy o samej miłości...
Zgorszenie przychodzi z daleka Przez brwi zmęczone Pomiędzy życiem na Twych ustach Żerując Dysponuje porą zmysłowe uczucie Odsłaniając uda Aż po same stopy Z koronek na kark kobiety Kobiety innej obcej W pionowe pozy...
super rosyjscy rapersko-hardkorowcy ostatni ludzie pośród człowieków na tym padole wiedzący co to wspólnota, wiedzący co to "ktoś" komuna istot prawdziwie żyjących spośród nich każdy jest Kimś, bo nikt nie jest samotny boska...
Złość. Czasami jak nóż w kość, Wbije się fałszywie tak, Że ma się tego po prostu dość. Jednak ona, jak polny mak Pokazuje nam prawdziwy szlak Bo nikt nie potrafi udawać złości Chyba, że w imię wielkiej miłości. Gdyż w gnie...
czym jestem dla świata jedną piosenką płytkim oddechem zderzeniem atomów chwilowym uśmiechem burzliwą porą roku łzą co zbiera się w oku próbą osiągnięcia zenitu gdy niebem granica sufitu czym jestem dla świata...
Czarny sen jawił się piekłem w twych oczach, Rozprzestrzeniał się skowyt zła w męczarniach, Nie wiedziałem dokąd niosły mnie brudne ręce, Nikomu nie podziękowałem za pobyt w tej udręce. Gmach raju wyglądał na mnie zza szkł...
Gruntem mi piekło i bramy czerwone, Nie istnieje, co czuje i dłużej nie mogę Tak skakać po kamieniach, życie doceniać, Po środku przepaść uwięziona w marzeniach. Na początku świata kolorów nie było, Potem w radości się wszy...
Widzisz stado psów które zawsze potrafią dobiec idziesz więc jak żółw co krok w prywatnym schronie kłębią się kłęby kłębków zdezelowanych poematów gęby nie można napełnić mięsną armatą buraków i tylko ślina lepi się ci...
kolejny raz cięciwa zdarzeń wyznacza martwy punkt moim stopom i myślom ktoś wypala las rozrastających się turkusowych możliwości nic nie zostaje z czekoladowych krzemieni które już nie wskrzeszą iskry kolejny raz...
zatańcz pod moimi powiekami kiedy kwiaty skulą się do snu zanuć melodię naszych ust dźwięki sekretne białego mchu zaśnij w moich oczach bym nie przespał twojego głosu przyjdź do mojego domu i zostań chociaż na c...
być mgnieniem trzepotem rzęs wiatrem co unosi skrzydła przeczucia lazurową wodą która muska skamieniały brzeg leśną ścieżką krętą nieodgadnioną zapachem konwalii budzącym wspomnienia być szczyptą wolności...
ukryję pod nim twarz byś nie ujrzał moich oczu które płoną gdy jesteś blisko zachowam w myślach wszystkie wstydliwe słowa które leżą w kącikach ust uchylę czasem kilka słomek byś mógł choć musnąć gorącej lawiny któr...
milczenie zastygło między sąsiednimi drzewami tak łagodnie skromnie bez zbędnego szumu pogłaskało przutuliło najczarnejsze dłonie gniewu wiedz że rozjaśnia się po najciemniejszej burzy świta po najgłębszej n...
usprawiedliwiam siebie że nie zdołałam zagrać kilku par skrzypiec na jednym koncercie choć ballada płynęła przez ciało nie potrafiłam upiec tuzina pieczeni nad jednym ogniskiem które strzelało ciepłem i czerwienią...
bez powodu nie ujmuje moich dłoni ani myśli zawiniętych w koc nie ma iskry czegoś co nagle odsłoni perły w pryzmacie tęczy brakuje mi koloru dojrzałej maliny smaku świeżej pomarańczy to zbyt wiele symetryczny...
spuściłeś głowę nad stosem spraw sprzedałeś cele utkane z gwiazd zasłoniłeś oczy przed nieznanym zgniotłeś myśli tonem namacalnym utopiłeś się we własnej słabości jak topielec płyniesz w wir doczesności a ja wręc...
cisza zanurzona w bieli flirtuje ze strachem w czarnym kapeluszu granatowy hałas osuwa się krzyczy czerwienią różowy spokój zatapia kutry na horyzoncie przepraszam za tęczę siejącą zamęt