bo usta twoje jak ręce pianisty w białych rękawicach zbierające kwiaty wszystko takie blade wszystko takie czyste że od pocałunków umierają miasta bo usta twoje jak kryształy soli leżą w morzu cnoty radując te lica…
Utwory
czasami siedzę wyłamując dłonie świat cały myślą próbuję naprawić wnioskując tylko że kiedy wydzwoni zostanie po mnie wygniatana trawa czasami radość na skrzydłach mnie niesie lecz nie zapomnieć nie zakreślić okiem…
Byłem pod domem człowieka z gliny, ręce i głowę porwała ziemia, wieńce spadły i kwiaty zgniły - grób Tetmajera. "O wichrze, wichrze" gdzieś ty go zabrał, gdzie jego dusza -- czy na Podhalu? Dokąd nie sięga myśl ludz…
Gdy para oczu jest, co miłość daje. Niech fioletami szumi groźne niebo. W ojczystym powiem, przyjaciele "znaju..." - Nic więcej mi nie trzeba. Jeśli nastąpi wojna - życia skrócą. Lecz nam do pióra nie zabraknie chleba…
kolejny dzień się zaczyna przed nami nowa droga nie patrz cudzymi oczyma zostawmy to dla boga
wiosenna burza za drzwiami szumi o dziwo z nieba spada drobny grad w ciszy smętnej do kościoła tłumy idą myślami prześcigając wiatr kto komu ukradł bochenek chleba Chrystusa ciało - żadna różnica idą i plotą swój…
bezsenna noc latarnie już zaściela sine chodniki - znów umiera świat a przed oczami wiersze Tetmajera tej co odeszła dawno zniknął ślad drąc ciszę dobiegają szepty-głosy patrząc na wczoraj nie policzę lat w podświad…
zazieleniły się sady w łazienkach w białą krew stopione zimne śniegi płyną bezmyślnie bijąc o brzegi i łamią skrzydła wyniosłych łabędzi *** już zwyciężyły zapachy wiosenne lecą wysoko nad króli daczą wierzby…
zwija się ciało drutem kolczastym cisza nawrzeszczy - zamknie się w sobie płomienie moje nigdy nie zgasną gdy spłonie pustka zakwitną pola kukurydzy...
nie dotykaj szpitalnych ścian są jak pomnik czczony w milczeniu wskrzeszane w pamięci co dnia nie dotykaj szpitalnych ścian są jak gąbka moczona przez lata obdarte ze słów - świeże jak "wczoraj" nie dotykaj szpit…
mówię do ciebie ale nie słyszysz strunami dźwięki puste wydaję w domu gdzieniegdzie ślady po myszy klamki dębowe i gronostaje patrzę wciąż patrzę dostrzec nie możesz plamy na słońcu - brudne firany od dawna puste je…
odbicie w kręgach zniknęło nagle gdy odchodziła stałem plecami spadły do wody purpury żagle pękła samotna ramka na ścianie *** kto mnie nauczy napisać "wieczność" palcem na piasku - efekty żadne czekałem c…
mówiłaś mi że świat jest tak wielki "wszystko leży u ciebie pod nogami" - kruche cegły i złamane belki serca z gipsu przebite strzałami tolerancja piękna wolność słowa cztery ściany - szpitalna tapeta pisać cicho…
mały chodziłem po parkowych murach chciałem być wyższy a może coś więcej liście pożółkły porwała je burza wzrost się nie zmienił lecz mury zniknęły *** kiedyś rozmowna była szyby kropla oczy się skryły uśmiech…
nasze marzenia u chłopca z balonem błękitny sznurek z najtwardszej stali leci daleko gdzieś poza domem plamką błękitu wybucha w oddali *** latarnie gasną i z dłoni naiwnej wypuszczę obraz - blade spojrzenie…
mówili że byłeś jak dąb korzenie i wiara z kamienia ręce którymi tuliłeś cały świat i radości tyle ile człowiekowi mieć nie przystoi pamiętam twoje sandały pęknięta skóra - chodził w nich czas wciąż chcę je zało…
kolejny kłębek za kłębkiem pustką plecione dni wężami ściskają gardło dlaczego nie czuję ich ciał tylko szorstkość liny i brak refleksji nad własną słabością zwisającą martwymi nogami
Na ulicy chleb czerstwy kruszy Starzec co ołtarz z myśli zbudował Nie osiągnął spokoju duszy Zdziera skórę - kruszy od nowa *** Wzór przez okno nigdy jednaki Pod gałęzią subtelnego cienia Pójdę policzę na niebi…
wierzby mętne gałęzie opuściły wrony krakanie niosą nad pustką gdzie jest czas złoty gdzie jest czas miły jedynie z zimna popękane usta mgła rozsypana i twarze z kamienia z braku radości wyblakłych uczuć dręczą sł…
wychodząc nie uderzę drzwiami żeby chwil nie przestraszyć sztucznych które długo mieszkały z nami rozstania muzy i nie zapomnę światło zgasić wieczny pomnik twego natręctwa zostawię kartkę - na niej napis byłaś po…