niewinność przykryła wysypiska w lesie i rowach wiosną ignorancja i bezmyślność porosną trawą kiedyś zapłaczemy nad własną głupotą
Utwory
nie jestem malarzem nie namaluję przyszłości prorokiem też nie jestem rozumiem tylko mowę serca
niczym wzburzona rzeka rzeźbi dla nas nowe koryto poniesie nas prąd miłości wiry zaproszą do walca w złotodajnych wodach będziemy zbierać szczęście zapełniając niewygasłe nadzieje odnajdziemy zagubione marzenia
bez ciebie nie umiem latać dusza tuli się do ziemi nasączając ją tęsknotą latem niezapominajki będą pachniały twoimi włosami
rozrywają serce na strzępy umysł chłostany nienawiścią skulony jak embrion obezwładnia ciało w poszukiwaniu bezpiecznej przystani rozbijamy się na rafach niezrozumienia puste obietnice martwe przepisy tylko ból i d…
wyrosłaś na mojej drodze jak góra przed Titanikiem rozbiłem się zalewany uczuciami bez szans na ocalenie łykam ostatni haust wolności tonę błogosławiąc głębiny
patrzył smutnymi oczami na kręgi w których tonęły marzenia fale obmywały stopy chłód docierał do serca samotna łza przeorała policzek spłynęła na pobladłe wargi pozostawiając słony smak odchodzącej nadziei…
śniadanie kromka posmarowana miłością skropiona namiętnością kawa pachnąca rozkoszą obiad zupa z marzeń de voley faszerowany nadzieją deser poziomki ze śmietaną o smaku tęsknoty kolacja naleśniki nadziewane pożądaniem…
czuję zapach wiosny pachniesz miłością nadzieją życiem tak jak pierwiosnek jesteś początkiem i końcem odrodzeniem
ze złym losem pakt ołówek został połamany nie będzie już znaczonych dni w czerwień i zieleń czas ubrałem ananke już nie będzie kpić utkaną sieć niech diabli biorą zacząłem tkać szczęśliwą nić barwami słońca nasyconą
Zanurzony w oceanie obfitości smakuję owoce z ogrodu neptuna drapieżna jak rekin cudowna jak rafa koralowa niczym węgorz porażasz nowymi doznaniami pływając po powierzchni nie dostrzegałem ukrytego piękna to w…
Bądź moim czystym odbiciem duszy początkiem myśli i zakończeniem skrzydłem anioła dotykiem wiosny ostatnim grzechem i rozgrzeszeniem żyzną doliną oliwnym gajem małym ziarenkiem kolebką życia dłonią co garś…
niczym zapaśnicy spleceni w uścisku zatopiliśmy drapieżne dłonie w spoconych ciałach soki namiętności drażniły nozdrza nagi instynkt pobudzony zapachem pożądania - krzyczał żadnych granic zdumione lustro okryła…
uczucia jak skarby ali-baby w skalnej jaskini były uwięzione na hasło miłość spłynęły diamentowym potokiem rozbłysły gwiazdami na przyjaznym niebie pulsując srebrnym szczęściem księga życzeń stanęła otworem
jesteś morzem dziką plażą sztormem budzącym szaleństwo wtulony w rozpalone wydmy pieszcząc dłonią miodowe bursztyny całuję uśmiechnięte fale odkrywam głębię oceanu w poszukiwaniu perły rozchylam językiem słodkie b…
wdarłaś się jak wicher przez uchylone okno przewróciłaś wazon z zasuszonymi kwiatami cisnęłaś w kąt zadeptane kapcie menu następnej chwili nie jest już pewniakiem na którego stawiałem z zamkniętymi oczami zmysły za…
otworzyłem oczy jedno potem drugie to co zobaczyłem nie nazwałbym cudem nura dałem w pościel z powrotem głęboko szaleństwo natury zmroziło mi oko święto uśmiech słońce spacery wizyty cóż w kotle czarownic to są do…
jesteś każdym oddechem płaczem drzew gubiących liście jesienią dłonią rozgarniającą mrok nadzieją budującą gniazda w labiryncie uczuć i emocji nie szukam już przewodnika twoja miłość jest nicią ariadny
w skamienielinach dni jak krople drążymy czas przebijając się przez szarą materię a on jak urzędnik stempluje metryki z chłodną obojętnością
uderzamy kipią emocje słowa jak pociski przebijają serce seria za serią rzeka krwi oddalają się brzegi oczy ciskają lodowe błyskawice tylko łkające dusze stawiają tamę odpływającej miłości