Przejdź do treści

Anioł

Świat
Cienie przemykały po skażonej polanie oddechem zła. Tańczyły chocholi taniec, las nie miał siły płakać liśćmi. Ostatnie łzy lasu dawno wsiąknęły w ziemię. Podeptane. Taniec ustał, weszli do bagna. Przyczaili się na dnie wypatrując nowych ofiar. Św. Elmo ostrzegał. Nie udało się i tym razem,cienie nasycały się rozpaczą grzęznącego w bagnie wędrowca. Wyciągnęły swoje czarne łapska, resztkami sił powstrzymując się żeby wciągnąć dopiero za chwilę. Wciągnęły. Ktoś inny postawił na bagnie swą stopę, zrobił następny krok i następny i znów. To Anioł. Cienie zaryczały. Bagno zamarło. Z każdym krokiem Anioła stawało się urodzajną ziemią. Las pochylił swe uschnięte gałęzie. Anioł z wędrowcem odlecieli a las uniósł swe korony i zaszumiał nowymi liśćmi.
75 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 15 lat temu
Myślałem że to w pełni zrozumiałe bagno stawało się urodzajną ziemią pod dotykiem cudownych stóp Anioła.
DARTANIAN 110 15 lat temu
Bagno było przesiąknięte złem więc oddawało odczucia tych w bagnie nieco inaczej bo mimo wszystko nie było jednością z nimi. Zadrżało mogło by być ale nie oddawało by całkiem sytuacji w stopniowaniu, zamarło
nie konsystencjalnie a emocjonalnie dlatego nie ma sprzeczności z tym że bagno stawało się urodzajną ziemią. Pozdrawiam
annabell123 15 lat temu
Tu wszystko jest sprzecznością... Ryczące cienie - a szlag!!!

PS. Dartku, czy Ty czytasz to, co piszesz? Aby nie przed snem...
DARTANIAN 110 11 lat temu

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie