Przejdź do treści
Czytanie

Czas lat dziecięcych

Dwie staruszki rozmawiały, o minionych latach, która z życia miała więcej i zwiedziła świata. Której młodość się trzymała, gdzie znikła i kiedy, czy Tatarzy najeżdżali, a może to Szwedzi. Czy furmanki były pierwsze, czy też samochody, jak daleko było chodzić, do pierwszej gospody. Chłopczyk przy nich jak przechodził, taki miły, dobry, wnet na niego nakrzyczały: że tak bez dzień dobry? Gdy dziewczynka przechodziła, w rączce lalę niosła, to że chuda, bez dzień dobry, i mała urosła. Wtem staruszek się pojawił, jakiś inny taki, ma na rękach swych motyle a nad głową ptaki. Do pań starszych obu podszedł, gdy dyskutowały i już ptaki i motyle, do nich podfruwały. Nad głowami staruszek Ptaki kółka zakręciły, latały motyle, nie staruszki rozmawiają a dziewczynki miłe. Małym dzieciom teraz żadna, nauk nie chce prawić, no bo same rozmyślają, gdzie się będą bawić. I zerkają przy tym na bok, – co to za pan taki, co na rękach ma motyle a nad głową ptaki.
84 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 11 lat temu
30 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie