Przejdź do treści

Liść białego bzu

Tęsknota
Żółty liść opadł wolno z drzewa białego bzu i ułożył się miękko jakby kładąc do snu. Otulony pierzyną swych przyjaciół we śnie, cicho mnie się zapytał czy posłuchać go chcę. Więc ująłem liść w ręce powiedziałem że tak a on jakby w podzięce bym już zamilkł dał znak. Opowiadał o chłopcu co dziewczynę swą miał kiedy liściem był młodym z wiatrem lekko im grał. Chłopiec dziewczę całował i wirował im świat, wokół bez biały kwitnął dla nich wtedy wiał wiatr. Każdy wieczór im pachniał namiętnością i bzem i dotykiem miłości i wyśnionym już snem. Dni im błogo mijały, opadł bzu biały kwiat, tylko wiatr wiał inaczej smętnie nucąc przez świat. każdy wieczór pod drzewem ona jedna czekała, oczy darmo patrzyły gdy łza żalu spływała. Chciałbym- liść mi powiedział być zielonym na bzie, kiedyś znów ich zobaczyć i uśmiechnąć znów się. Naraz chłopiec z dziewczyną przystanęli o tu, pośród wiatru jesieni, wśród śpiącego już bzu. Liść z uśmiechem mi mówi- - tak to ona, to ten, upadł tam skąd go wziąłem by spóźniony śnić sen.
69 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 11 lat temu

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie