Przejdź do treści

Niebo zostawiło nam siedem kolorów

• Miłosne
Okładka: Niebo zostawiło nam siedem kolorów
Tego dnia deszcz kończył się bardzo powoli, jakby niebo bało się przestać płakać. Staliśmy obok siebie bez słów, bo każde z nich pachniało już pożegnaniem. Nad dachami wyrosła tęcza, cicha jak obietnica złożona zbyt późno. Siedem kolorów przecięło szare niebo, jakby świat chciał nas jeszcze zatrzymać. Patrzyłeś w górę, a ja na ciebie, próbując zapamiętać światło na twojej twarzy. Wiedziałam, że pamięć jest kruchym domem, lecz nie miałam dokąd indziej cię zabrać. Tęcza drżała pomiędzy chmurami, jak most prowadzący donikąd. Chciałam uwierzyć, że można nim przejść na drugą stronę każdego rozstania. Twoja dłoń stygła w mojej dłoni, a kolory stawały się coraz bledsze. Nawet niebo wiedziało wcześniej ode mnie, że nic pięknego nie trwa wystarczająco długo. Powiedziałeś moje imię bardzo cicho, jakbyś oddawał mi ostatnią część siebie. Potem wiatr zabrał resztę zdania, którego już nigdy nie dokończymy. Tęcza zgasła bez jednego dźwięku. Zostało tylko mokre, puste niebo i moje serce pełne siedmiu kolorów, których nie umiałam nazwać szczęściem. Od tamtej pory po każdym deszczu patrzę w górę, szukając naszej ostatniej tęczy przed pożegnaniem. Może niebo pamięta jeszcze kolor twoich oczu i oddaje mi je na chwilę, zanim znowu zgaśnie.
24 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

19 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie