Przejdź do treści

Tam, gdzie kończy się oddech

• O śmierci
Okładka: Tam, gdzie kończy się oddech
Życie kończy się ciszej, niż przypuszczałam, bez trzasku zamykanych drzwi i pożegnań. Jeszcze przez chwilę światło dotyka powiek, jakby chciało zapamiętać ich kształt. Oddech staje się coraz węższym mostem nad rzeką, której brzegu nie potrafię zobaczyć. Serce liczy ostatnie sekundy, lecz nikt nie zna ich prawdziwej liczby. W pokoju pozostają niedopite słowa, ciepło dłoni i zmięta pościel. Wszystko wygląda tak samo, a jednak świat już zaczyna być inny. Śmierć nie wchodzi nagle. Najpierw siada cicho przy łóżku, zbiera rozsypane fragmenty oddechu i cierpliwie czeka na ostatni. Życie jeszcze trzyma mnie za palce, jak ktoś, kto nie umie powiedzieć: „żegnaj”. Lecz jego uścisk staje się lżejszy, aż przypomina dotyk powietrza. Potem przychodzi granica bez imienia, cienka jak światło pod zamkniętymi drzwiami. Po jednej stronie zostają wspomnienia, po drugiej zaczyna się wielka niewiadoma. Nie wiem, czy śmierć ma kolor. Może jest tylko brakiem ciężaru, chwilą, gdy ciało przestaje być domem, a cisza zabiera wszystkie pytania. I tylko zegar nadal mierzy czas, choć dla jednego człowieka właśnie się skończył. A świat bezradnie trwa po drugiej stronie ciszy, jakby nie wiedział, że kogoś już w nim brakuje.
20 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

14 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie