Pryzmat
Widzę, idę przed siebie
Rozglądam się i zauważam
Las tajemnic, strumień marzeń
Wszystko pokryte blaskiem nadziei
Jest tak potężna, lecz odległa
Tak znajoma, lecz jakby obca
Nie boję się, patrzę w światło
Radość mnie zalewa, myśli
Kołatka zastanowienia puka
Kantyczka rozbrzmiewa w uszach
Słowa prawdy, prosta treść
Przenika do serca i je zapełnia
Nagle zostaję popchnięty
Potykam się, lecz stoję
Świat wiruje, barwy,kształty
Mieszanina czernieje
Wyostrza się, kłócąc
Pryzmat obraz zniekształca
Światło w ciemność przemienił.
Rozglądam się i zauważam
Las tajemnic, strumień marzeń
Wszystko pokryte blaskiem nadziei
Jest tak potężna, lecz odległa
Tak znajoma, lecz jakby obca
Nie boję się, patrzę w światło
Radość mnie zalewa, myśli
Kołatka zastanowienia puka
Kantyczka rozbrzmiewa w uszach
Słowa prawdy, prosta treść
Przenika do serca i je zapełnia
Nagle zostaję popchnięty
Potykam się, lecz stoję
Świat wiruje, barwy,kształty
Mieszanina czernieje
Wyostrza się, kłócąc
Pryzmat obraz zniekształca
Światło w ciemność przemienił.
0
0
8 odsłon