Przejdź do treści

pozdrawiam

O sobie
obsypałem zrębkami drzewka będą lepiej rosły słońce świeciło mi w twarz wiosna i ptaki wisiały w powietrzu żona przytrzymywała ręką wózek nogą fizelinę ustami starsze dzieci sercem wybuch zrębki są zrobione z drewna biedne drzewka trybalistyczne kanibale i słońce biedne musiało patrzeć mi w twarz a i tak się śmiało może sadystycznie a może słońce widzi w negatywie albo nie widzi bo się za mocno oślepia dzień minął ach, wstałem pierwszy od rana byłem w pracy na kolację tylko sok naleśniki zjadłem, żeby nie robić przykrości nie zdążyłem skręcić uli wszyscy już śpią piątek pozdrawiam
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie