Przejdź do treści
Czytanie

Góra przeznaczenia

jest tak, że te czasy mijają bezpowrotnie
wystarczy chwila

powiedzmy, że wychodzisz na balkon
patrzysz przed siebie i nie widzisz niczego
poza obrazami do których tęsknisz, a których już nie ma

panteon marmurowej ciszy, woła o pomstę do złego Boga
który postawił na milczenie, jak łatwo było pójść tą drogą

czas, uparty i obojętny odrzucił propozycję współpracy
pobiegł w swoją stronę, kurząc przy tym na biurko, półki i parapet

wódka, jak dotąd niezawodna osławiona ucieczka grzesznych
pokazuje oblicze od leniwej strony, któż mógłby przypuszczać

a ty nadal patrzysz, chociaż wiesz że świat przestał być twój
i nie chcesz dać wiary i pragniesz
tylko raz jeszcze, chociaż na chwilę
wrócić do kosmyka włosów, który zaginął niegdyś na jałowej ziemi
125 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

30 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie