Przejdź do treści
← Wolf

Utwory

zaczęło się od śmiechu przez kilka wydechów byli – później reszta tak samo bez powodu i tak samo śmieszna wydawało się, że będzie jak zawsze głupio coś pomyśleć, albo patrzeć na siebie, wokół, wcale zakładając że dzieje s…

On autor

Inne

miało się ku końcowi, głos przejęła grdyka przez co autor, chcą nie chcą, musiał przestać czytać nie żeby się unosił, czy scenicznie przeklął ot, czasem z cicha chrząknął, czasem sobie ziewnął to podrapał się w brodę, to…

w mieście nawet bez cienia nazwy i historii szukałem samego siebie, na początku wojny znów idę i widzę ulicę, po obu jej stronach ciągnie się chodnik, szeroki na moje ramiona w oddali drga, wiem już, marmur, miejsce wi…

Pański krzyż

Inne

chciałem wierzyć, kiedy po raz któryś z kolei usłyszałem wszystko będzie dobrze, co złe już minęło i nie wróci nigdy, chyba że zapragniesz pomimo wiatru, który wciąż szalał za oknem pomimo kartek, wyrywanych pieczołowic…

jest tak, że te czasy mijają bezpowrotnie wystarczy chwila powiedzmy, że wychodzisz na balkon patrzysz przed siebie i nie widzisz niczego poza obrazami do których tęsknisz, a których już nie ma panteon marmurowej…

Moja piękna

Inne

Proszę, obejmij mnie, dotykaj Opuszkiem palca, końcem języka Chcę poczuć zimno, chłód na szyi I twoje dłonie, między moimi Krzywdź mnie, pokazuj coraz więcej Niech dotknę sedna wszystkich cierpień I drżyj z rozkoszy…

Ostrokrzew

Inne

Wchodzę. Od progu wdycham dwadzieścia lat trwania przechodzę przez korytarz na wytartych piętach już dawno zdarłem palce, rękoma odganiam biało czarny ogon, w brudno-szary sześcian zanurzam się czym prędzej, za szklanymi d…

Kawałek mnie

Inne

Nie widziałem kolorów od kilku miesięcy Pamiętam, że było ciasno i duszno, koło mnie Robiło się powoli coraz więcej miejsca Wciąż bałem się zapomnienia, musiałem zapomnieć Dłonie nie chciały dotyku, czas nie leczył rany…

U podnóża góry nazwanej od śmierci Stał on, w płomieniach słońca, przyciskał do piersi Kawałek siebie, który miał dotykać Piasku na fałdach pustyni i smutku niebycia Potem zszedł, w dół, z pagórka, roztrącając ziemię…

Śmiem twierdzić

Inne

zbyt wiele we mnie sprzeczności zbyt wiele dostrzegam i za mało czuję mój głos nie zdradza napięcia drżą kąciki ust i żyłki na skroniach rozpoznaję, odczuwam, nieodmiennie powraca ja i inni ludzie obłuda i fałsz kied…

Nie pamiętaj

Inne

Zamknij oczy i nie pamiętaj że ktoś taki jak ja istniał Nie otwieraj ich nawet na chwilę Nie otwieraj Choćbym był na wyciągnięcie ręki Nie czekaj na znak Nie będzie drżenia głosu, zapewnień I lepszego jutra…

Najpierw oczy, w półcieniu śmiech i wyuzdanie Nieczuły grymas twarzy, przed ostatnim zdaniem Wypowiedzianym na głos, szmer, na plecach iskra Aż po końce palców, pośród póz, uwikłań Przemieszczenie od środka do środka, poli…

Jednego lata

Inne

W cichym poszumie wiatru, o późnej czerwieni Nie raz tak siadaliśmy: stół, papieros, wódka Wiara, że nie jest za późno żeby móc coś zmienić I przyrzeczenie, że nigdy, sam z sobą, do lustra Patrząc przez czas, widzę wyra…

Jedno słowo

Inne

Więc... wierzę, że świat ma się skończyć Po jednym słowie, które wszystko zmieni Ciało nabierze giętkości, dłonie zadrżą, a gorący Oddech zaśpiewa, że ten czas na ziemi Przeminął... a to co trzyma nas za szyję spoconymi dł…

Mroczna pani

Inne

Mówili mi nie raz, nie cztery razy Nawet więcej... Cieniem zaułka skryta twarz, kamienna twarz Kamienne serce... Nieledwie razem, zimna dłoń Czuje się w krtani i czar dławi I mija czar, znów idzie w mrok Okryta mr…

Narodziny Boga

Inne

Do gardła wdarł się gorzki posmak Wiek zgarbił w kaszlu siwą postać Tłum się rozstąpił prąc na ściany Tych rozmodlonych i zdeptanych Wnieśli na ołtarz, zegar przebił Ciszę dwunastym dźwiękiem z wieży Tłum powstał z…

Noc prześliznęła się przez balustradę Sumiennie zawłaszczając dla siebie co lepsze Pokryte kurzem biurko, niedopitą kawę Niedoczytane książki, nieskończone wiersze I tylko znużony człowiek dotąd niezdobyty Wpatrzony…

Czasem zawieje przez nieszczelną szybę I zadrży jak dziecko, wtuli twarz i oddech Skostniałymi stopami przylgnie gdzieś do łydek Aż z zimna otworzę oczy i naciągnę kołdrę Pod samą brodę, i tylko myśl przemknie że jeszcze…

Lepiej wyjść

Inne

Zdaje się lepiej wstać i odejść Nie patrzeć na drżące wargi, brodę Udawać że ta drobna postać To ktoś nieznany, całkiem obca Dłoń zaciśnięta w małą piąstkę Paznokcie, palce, całkiem obce Drobne ramiona, znamię, pieprzy…

Bóg wojny

Inne

Zawarł to w kilku słowach, oczy wlepił w pustkę Przywołał na smutne usta wyszukany uśmiech Wykonał gest lewą dłonią, zamiast odejść zamarł Przyciągnął ją lekko do siebie żeby nie zemdlała Szepcząc cicho do ucha pogładzi…

51 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie