Przejdź do treści
Czytanie

Kobieta u podnóża góry

U podnóża góry nazwanej od śmierci
Stał on, w płomieniach słońca, przyciskał do piersi
Kawałek siebie, który miał dotykać
Piasku na fałdach pustyni i smutku niebycia

Potem zszedł, w dół, z pagórka, roztrącając ziemię
Uważne kroki, krok za krokiem, bezdenne spojrzenie
W oczy, prostota gestu, przez dłonie, na dłonie
Spojrzał po raz ostatni, już, szedł w swoją stronę
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

27 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie