Przejdź do treści
Czytanie

Ostrokrzew

Wchodzę. Od progu wdycham dwadzieścia lat trwania
przechodzę przez korytarz na wytartych piętach
już dawno zdarłem palce, rękoma odganiam
biało czarny ogon, w brudno-szary sześcian
zanurzam się czym prędzej, za szklanymi drzwiami
wyciągam pomiętą paczkę, zapalam, pył w oku
każe mi przymknąć powieki także i tym razem
i zdawkowo odkiwnąć sąsiadowi z boku
uciekając czym prędzej w nagłe drżenie ciała
(wcale nie udawane, chociaż wiatr gdzieś zniknął)
żeby tylko nie słyszeć, czego nie pochwala
myślami jestem już w drodze. Drzwi za chwilę skrzypną
100 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie