Nierealna Realność czy Realna Nierealność
Chcę żebyś dla mnie dom zbudował
Koło niego ogródek z fiołkami
Ja wszystkie okna w nim otworzę
A słońce rozświetli ściany
Na stole tęczę rzucimy przez środek
Zerwaną z nieboskłonu
By kolorami nas bawiła
Wskazywała drogę po kryjomu
W domu naszym zamieszka nadzieja
Co w szczęście wierzyć pozwoli
Ogień w kominku nie będzie potrzebny
Bo serca miłość rozpali.
Zaprosimy przyjaciół wszystkich
Na herbatę pachnącą jaśminem
I przy dźwiękach gitary czystych
Przeczekamy każdą srogą zimę.
Koło niego ogródek z fiołkami
Ja wszystkie okna w nim otworzę
A słońce rozświetli ściany
Na stole tęczę rzucimy przez środek
Zerwaną z nieboskłonu
By kolorami nas bawiła
Wskazywała drogę po kryjomu
W domu naszym zamieszka nadzieja
Co w szczęście wierzyć pozwoli
Ogień w kominku nie będzie potrzebny
Bo serca miłość rozpali.
Zaprosimy przyjaciół wszystkich
Na herbatę pachnącą jaśminem
I przy dźwiękach gitary czystych
Przeczekamy każdą srogą zimę.
0
0
1 odsłon