Przejdź do treści
Czytanie

sekretarka

ugryzła się w usta przy rozkładaniu paragonów na biurku jak zwykle niepoukładane graty dla swojego szefa kawa jeszcze nie zalana i ciągle ten wszak wrzasków nie było końca cisnęła kaloszem przez okno lecz nie udało się jej wypłoszyć starczych lokatorów blokowiska osiedla i centra handlowe mają swoje prawa na straży każdego z nich stoi domator skrupulatnie pilnując porządku sekretarkom w drzwiach od przeganiania niechcianych gości schną ręce nie ma końca zapędów seksistowskich płaczą w swoich toaletach ścierając tusz z policzków modląc się o lepszą pracę na kolanach zbierają spinacze
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

71 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie