Jesienny walc
Zatańczymy płomienny taniec,
złotoczerwony walc jesieni.
Za oknem liście opadają,
dywanem ścielą się na ziemi.
Ptaki już gniazda opuściły,
drzewa splecione koronami,
do snu korzenie zapuszczają.
Powietrze iskrzy między nami.
Zawirujemy niczym liście.
Wiatr pożądania nas poniesie,
serca już ogniem rozkwitają.
Z rozkoszą wdycham Twoją jesień.
Za szybą łączą się kolory,
jak nasze ciała w rytmie walca.
Pieszczę oddechem Twoje piersi,
namiętność zrywa się do tańca.
Biodra z udami się splatają,
wargi nabrzmiały już rozkoszą,
miłość gorącą dłoń podaje.
Usta o napój bogów proszą.
Na dworze nić babiego lata
złapała nuty w drżące sieci.
Chmury deszczowe się zbierają
a w Twoich oczach słońce świeci.
Andrzej Iwanowicz, październik 2026r
77 odsłon

jedynie kocha wszystkich ludzi ,niech to będzie jesieni walc świadomy jak czynów swoich gdzie złota jesień jest tylko chwilowa a taniec w życiu czy po nim może wiecznie trwać... w:)