Przejdź do treści
Czytanie

Jesienna Pani

Okładka nagrania
Spotkałem ją w parku, nic nie powiedziała, z uśmiechem na ustach rękę mi podała. Pobiegliśmy przez park z babim latem w dłoniach, w srebrzystej koronie na jesiennych skroniach. A nitki fruwały, jak białe gołębie, oplotły kasztany, przysiadły na dębie. Deszczowe kropelki w srebrną sieć złowiły, zaświeciło słońce, diamenty zalśniły. Wśród czerwieni, brązu, żółci i zieleni, błyszczały kropelki – perełki jesieni. I serce się śmiało tańczyło w zachwycie, gdy jesień w kolory ubierała życie. A na ławce miłość w zadumie siedziała, miała Twoje oczy i twarz Twoją miała. Spytała: Pamiętasz ? Tak – odpowiedziałem, przecież właśnie wtedy Ciebie pokochałem. Uśmiechnęła się czule, niczym anioł złoty. A wokół spadały liście, jak klejnoty. Andrzej Iwanowicz, Wrocław 12.10.2025r
80 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

49 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie