Przejdź do treści
Czytanie

Piosenka z mokrą głową

Parasole, parasole, męskie, damskie i dziecięce, czarne, żółte i brązowe. Mają dzisiaj wielkie wzięcie. Parasole, parasole, na jesienne słotne dni. Parasole, parasole dajcie mi, bo niebo grzmi. Teraz kiedy prosto z nieba leją się rzęsiste łzy, najpilniejszy jest parasol, więc parasol dajcie mi. Taki zwykły, lub składany, żeby głowę pod nim skryć, bo zamienię się w ropuchę a ja nie chcę żabą być. Pani drwiąco się uśmiecha chustę i kalosze ma. W ręku trzyma parasolkę, chowa pod nią nawet psa. Oczy błyszczą jej, jak gwiazdy, piękna niczym róży kwiat. A mi płetwy wyrastają, bo parasol zabrał wiatr. Dajcie mi choć liść łopianu, mały listek, albo dwa. Nie chce być zaklętym księciem i w zielone w stawie grać. Sosny, słońce, złota plaża, zapach bryzy, morza szum. Gdzie to było? W innym życiu. Teraz tylko plum, plum, plum… Andrzej Iwanowicz, Wrocław 25.10.2026r
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

52 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie