menu

Dla dzieci
umarła babka dziadek i matka a ja wciąż żyję
gdy umarł ojciec co gwizdki robił z gałązek wierzby
to pomyślałem jaki samotny jestem a jaki byłem
i co robili abym ich przeżył

babka jak nikt lepiła kluski do zupy z jagód
matka pierogi z truskawek w bitej śmietanie
dziadek potrafił udać tak wilka że nawet
niegłodny wnet zjadał obiad bez wydziwiania

sadzone jajka na słoninie szczypiorkiem strojne
młode ziemniaki lipcowe słońca całe w koperku
i zsiadłe mleko w białym kożuchu z ciemnej piwnicy
chłodnej jak bez nich moje gasnące życie
2 odsłon

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 7 lat temu
jeśli nie jest przerobiony z innego wiersza (bo to twoja specjalność :)) to bardzo mi się podoba
D
donata 7 lat temu
i jest co wspominać
leopard 2 7 lat temu
przerobiony nieanna i co teraz?
leopard 2 7 lat temu
to kluczowe wspomnienie donata
zyga66 7 lat temu
Młode kartofle podlane masełkiem że szczypiorkiem, do tego krokiety z kalafiora i mizeria, a kompot z czarnej porzeczki z dodatkiem malin, pycha
zyga66 7 lat temu
Młode kartofle podlane masełkiem że szczypiorkiem, do tego krokiety z kalafiora i mizeria, a kompot z czarnej porzeczki z dodatkiem malin, pycha
zyga66 7 lat temu
Młode kartofle podlane masełkiem że szczypiorkiem, do tego krokiety z kalafiora i mizeria, a kompot z czarnej porzeczki z dodatkiem malin, pycha
zyga66 7 lat temu
leopard 2 7 lat temu
no jasne, stary... krokiety z kalafiora, a parapet z parkietu |
zyga66 7 lat temu
Miało być zamiast parkietu, ale to nic, zamiast kalafiora można wziąć kaloryfer, tyle że teraz już nie wiem jak to się ma do kobiet
12 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie