W martwym sercu...

* * *



Zagasa promień świetlisty duszy;

Blednące lica spadają niczym w ciemną otchłań

I serce tak bije - coraz ciszej stuka,

Zamiera przestrzeń roniąc gorzkie krople.



Tak już niejedna zamarła potęga

Pośród bezsilnej mocy ludzkości;

Krzepnąca otchłań - krew nieśmiertelna

Wzbudza i tak spóźnione troski żalu...



Pragnienie dostatkiem co ogień życia wznieca,

Na nowo budzące krew w żyłach zamarłą,

Co zowie się chlubą i poświęceń strawą;

Co raz brzemienna wije łask tysiące.



I słychać coś, jakoby szelest...

To serce wdzięczne poruszone ciałem,

Fragmentem ciebie, który znów ocalił

Brzemienną duszę przed nieznanym szeptem.
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

65 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie