nakarmiłaś sobą spoko i okej podałem ci kilka jabłek zjadłaś łakomie teraz wchodzisz prukasz i srasz pestkami na gównie wyrosną jabłonie zaprowadzę cię pod ich cień będę lizał cię jak lica jabłka rumiany ja rum...
Utwory
53,162 wynikówkiedy niebo fajerwerkami strzela w nadfiolecie różowieje a oczach czerwieni zerkając w moją stronę wtedy serce szaleje tracąc rozsądek tańczyć chce w ramionach miłością bytować między siódmą a dziewiątą cieszy się...
Weno podaj mi swoją Pomocną dłoń Przekaż mi co mój Umysł wymyśli Kierując poprawne myśli Niech powstają Wierszy tysiące Wyrazy ciepłe Jak słońce Moje serce kojące Wzruszające do łez Dla czytelnika To pierwszy test Że...
Lecą płatki białe Zakrywają pola całe Sople z dachu ściekają Widok przyozdabiają Piękno zimie nadają Chociaż długa i zimna Natura zawsze jest inna.
Pada deszcz Nuci spokojna pieśń Wiatr słowa niesie Lecą krople z liści drzew Słychać gołębi śpiew Niosą dobrą nowinę Żegnają zimę.
Prosisz o kłamstwa każdego dnia wyglądasz świetnie znowu masz rację to było pyszne żaden to dla ciebie komplement że kocham cię taką jaką jesteś
Anglik to dżentelmen cylinder zdejmuje prosi na herbatkę cygarem częstuje we mgle nie zabłądzi szkocką deszcz zapija gdy ma chęć na ale(ę) do pubu zawija kocha inne kraje i bardzo je ceni często się osiedlał na zamorskiej z...
kobieto zapisana wierszem za bramą najcichszego przedmieścia wypływasz z dna oka uciekam tam gdzie gasną światła złudzeń przed strachem w barwność snu zamknięty widokiem z okna karmię gołębie póki ulotność skrzydeł zapowi...
w cichym zmierzchu poranka dokoła szepty drżą uśmiechy błądzą donikąd zmierzane dotyk gwiazd tuli do snu jeszcze chwilę a przyjdzie położy na obłokach zmęczoną głowę cisza....
amore,amore,amore tu es mio por favore quando,quando,quando tu es mio via
Chciałam odrobinę zrozumienia....Chciałam komuś opowiedzieć o swych skrytych marzeniach...Chciałam odnaleść spokój i ludzi,którzy by wysłuchali mnie!Zranioną ludzką istote.Nie zdążyłam nikomu powiedzieć poczułam chłód-potem już ty...
Są dni,gdy on delikatnie pieści moją skórę Są dni,gdy obejmuje mnie swymi ciepłymi dłoniami Są dni,gdy szaleje i wywołuje u mnie dreszcze Są dni,gdy go nie ma-a ja tęsknie...
na kilka sekund przed śmiercią nocy otwieram na świat oczy patrzę przed siebie oknem przez szczeliny w poszyciu obserwując amor vincit omnia i nie wiem czy jestem czarny lub biały wybierz sama cierpiąc na bezsenność oraz...
strasznie mi tęskno do ciebie nie umiem tylko ci tego wyznać nie umiem powiedzieć nie chodzi o to że boję się stanąć przed tobą po prostu nie umiem sam przed sobą wiem że to kiedyś się skończy i znów będziemy słuchać...
nie miałam siły otworzyć słoika patrząc w okno szukałam jesieni palce bez dotyku nabierają cierpkości głaszcząc co rano te same śniadanie dzieciom wkładałam kanapki z nadzieją że dzisiaj ich nie odbiorę bo ty wracając z prac...
na antresoli pełne osiem minut pomarańcze niedorzecznie słonecznikiem psychotropowa rzeczywistość nad talerzami aby nam się wyglądam przez okno mojego pokoju a tam jedynie krajobraz z milczeniem w tle podwójne widzenia...
chcę być z tobą choćby tę chwilę jedyną powiewem wiatru lotem motyla źdźbłem trawy po której stąpasz bosą stopą chcę być zaistnieć w sercu duszy twojej nocą czuć ciepła dotyk pieszczotę rąk twoich a rankiem nim nocy m...
stałam przy kominku list Twój czytając drżałam nie mogłam płakać napięte mięśnie miażdżyły mi skronie nie oddychałam a zaciśnięte dłonie odciągały ramiona od ognia nie wiem czy żyłam czy umierałam próbując spalić twe słow...
chwytam w dłonie młot pneumatyczny zaczynam grać sąsiadów trafia szlak kocham rozkuwanie rozpierdalam ścianę ciało drży sypnę gruzem po podłodze nie słyszę myśli on tylko gra i drga jak kropla rosy na końcu liścia każd...
byłam wczoraj w kinie prawie sama na pewno samotna tytuł filmu mówił coś o miłości nie pamiętam dokładnie wiem że dla niego poszłam tańczyli dużo tańczyli słyszałam dźwięki lecz nie rozumiałam żadnej nuty w głowie miałam t...
wziąć mnie pół żartem pół serio i w konsekwencji nie wiem czy sprzedać ci plaskacza czy całować po stopach chyba najlepiej będzie... jak tutaj postoję spokojnie poczekam aż zdecydujesz się na mniejsze zło
jeszcze wczoraj błękit uśmiech złocisty słał dzisiaj stróżkę kryształową spuszcza na zielony łan dając po upale raj w spokojnej ciszy toni stopy moczy włosy do rytmu przygrywa wiatr delikatnie muskając stokrotki kwiat...
przeczytałam wczoraj twój list ten z przed tygodnia po raz setny albo pierwszy nie pamiętam pachniał Tobą to wiem na pewno bo czułam jak stałeś oparty o moje ramiona szepczą że kochasz dotykać mych włosów że spleciesz z nich...
cieszę się stan zawieszenia między wiem a nie wiem nie może trapić wiecznie dzieje się to z błahej przyczyny z którą nie radzą sobie inni że życie przecież wieczne nie jest