Przed drzwiami siedzi jakiś żul. W bezwładnej dłoni tuli butelkę taniego wina. Ludzie przewijają się po peronach, Podróżni pilnują walizek, Jakby w środku wieźli złoto. Przeraźliwy turkot i świst Wybudza mężczyznę sprzed drz...
Utwory
W bursztynowym świetle Drewnianej boazerii W zielonkawej poświacie Kanap, Unosi się łyk łagodnej Muzyki. Múzyki. W odbiciach luster Stoją poeci, malarze, Twórcy odrodzenia, Polskiego odrodzenia, Młodej Polski. Jeszcze ś...
Monitor wydaje stały dźwięk Zielona kreska przesuwa się na ekranie Prosta - oznaka wyrwania życia. Z ostatnim tchem, kulminacyjnym, odpływa niebieska kulka, dymek boski. Dwadzieścia jeden gram - co w nich jest? Słabości...
Dziki, nieokiełznany seks. Dwoje ludzi... seks zakazany Dwoje mężczyzn Stworzeni, by dawać świadectwo Stworzeni, by dawać siebie, Nienaturalnie. Piekielne życie szatanów, Wrogów Kościoła. Chrystus patrzy z krzyża nad drzw...
Wesołych świąt! Samotny zakonniku Starcze przed kościołem Odrzucona , osiemdziesięcioletnia wdowo, Żołnierzu na misji, homoseksualny nastolatku, wyrzucony z domu, dłużniku komornika, emerytowany pracowniku huty, wychowanku...
Usnę. Za rok, za dziesięć, ale usnę. Będę śnić. O ludziach, o hymnach, o spirali i schodach, ale będę śnić. Będę leżeć Bez ruchu na puchu w czarnym korzuchu, ale będę leżeć. Czasem z ucha wyjrzy tłusta larwa Z ust wyfru...
Pada śnieg Pada i zasypuje. Zasypuje głowy żebraków i dostojników. Tych, którzy się cieszą i martwią. Żywych i umarłych. Ludzi i zwierzęta. Jedni są zadowoleni z puchu. Innych zbier się z drzew i wywozi w czarnych workach...
W sobotni wieczór Na rynku jest głośno. Pijacy śpiewają lubieżne piosenki, Kurwa wygina się na latarni, Oświetlona bursztynowym blaskiem; Wygląda, jak żywiczna mucha. W pierwszej bramie Dwa pedały robią - Bóg jeden wie co....
Nikt nie płakał, kiedy na krzyżu płakał Zbawiciel. Jego swobodnie zwisające ciało było spalone słońcem. Skóra łuszczyła się, Oczy błagały Ojca, Krew spływająca z krzyża Kapała do ust szatana, paląc go w gardło. Na drzewie wi...
Nocą schodził do pomieszczenia białego jak śnieg. Otwierał lodówkę i szykował jedzenie. Trochę karkówki, parówki, Żeberka, flaczki, Golonka, udka, wątróbka. Zasiadał do kolacji, wycinając mięso - niegotowane, surowe, chore,...