← JKZ007
Utwory
J
z zakończeń w naturze
głód jest straszny
trzeba żreć i wchłaniać
nieważne czy ze smakiem
byleby zaspokoić istnienie
a i tak wszystko o czym teraz
będzie śmierdziało już po jednym dniu
rosło w gardle i żołądku...
5
13
J
Magnolia
rosła w milczeniu biała trochę w fioletach
uśmiech z ogrodu zwiewna niczym poetka
szybko rozkwitła jeszcze nie mając liści
jak miękki dotyk nocą chciała się przyśnić
przyjemnie chłodna wślizgują...
6
11
J
W Bieszczadach
noc była jasna z księżycem w pełni
wszędzie widziano brodzące cienie
węszyły zdobycz z gorących tętnic
zmieniając zapach w mordercze brzemię
pragnąc polować z kamiennym sercem
zdobyły mądrość w...
13
14
J
Bukoliczny kalejdoskop
kiedy otworzysz starzejące się okna na polne drogi
pieszczotliwie schowane wśród przydrożnych wierzb
zobaczysz kobietę
popatrzy z miłością w oczach
przytuli dziecko
do piersi wystającej zza...
7
11
J
Przerysowana chwila
ulotna nie chce stać się przyziemna
składa bukiety przydrożna wena
na przekór słotom ze zwiędłych liści
te ciepłokrwiste z prośbą by ziścić
własne marzenia soczyściej splatać
żeby powstała z...
4
8
J
ciągłość
zobacz się ten pierwszy raz to było lata temu
wtedy zgasło światło gwiazd dla niego w peryhelium
płonące złotem wody łączyły się w dolinach
bezbrzeżnie dzika słodycz i odganiana zima
każdy uśm...
11
14
J
wytrawnie z nadzieją
najbardziej denerwuje migający kursor
zbliżył się niechciany towarzysz
kula u nogi na pozostałe dni
kiedy mrok od dobroci odejmuje smutkiem
najlepsze znajduje swoją norę
zamknięte usiłuje p...
5
14