widzą jak oddechy mieszają się w powietrzu spokojnie patrzą sobie w oczy a usta już zdradzają podniecenie i grzeszną dzikość ręce i nogi zaczynają powtarzalne ruchy coraz ciaśniej zakreślają parabole z naciskiem prz...
Utwory
w poniedziałek dostał empatię spadła ale skąd wzruszył ramionami nawet ładna nieużywana i na cały tydzień dobrze że to nie był piątkowy wieczór bo wtedy jeździ po bandzie
sprzedawał dziś trzy łzy ostanie miał na zbyciu ostatnie trzy trzymał je w zamknięciu wzleciały ponad czas w zaciśniętej pięści złowione pośród prawd najmłodsza jest od ojca który umarł we śnie przysycha na paznokc...
To pytanie retoryczne – odpowiedział stary, głupi i zwiędły*. Tenże jeździł po portalach wózkiem na kółkach. Skrzypiał, strugał, syczał, aż do zamulenia. Kaleki? A jakże, ograniczała go nadmierna wiedza i irytujące spojrzen...
wszystko było spękane obrazy nie układały się istny cyrk z tańczącymi clownami gardłowo zestrzeliwane podnosiły łakome pyski z kręconym włosiem mlaszczące słodkawym powietrzem tak blisko że czuć je w środku za powi...
nóż i widelec nie zaskrzypią o talerz nikogo już nie będzie na zamkniętym oddziale w codziennej terapii z prostych czynności kiedy myśli ze strachem są jedynym gościem niedobrze zanurzyć się w miękkiej celi gdzie powoli na...
nie przywiązuj wagi do godzin i dat czas nie jest twoim bratem czas to twój kat kilka słów napisanych w zadumie skomentowano w trzech wersach kandydat do wiersza tekst jak postument jednak bez popiersia zapakował...
przetrawione piwo walało się po kątach powietrze wisiało na żyrandolu a fotel zmiękczał się z każdym oddechem tylko ta pieprzona mucha raz na telewizorze raz na luźno dyndającej stopie instynkt zabójcy brał górę był...
na początku istniała samotnie urodziła płomień pierwszy oddech pełzającą łzę szczęścia wszystko nabrało szybszego tempa płomień nagle wyrósł zachłysnął się wiosną zatańczył kolorami tęczy na chwilę zaświecił najja...
W jej oczach było coś co zatrzymywało, a może to był uśmiech jak z obrazu Leonardo. Zagadkowo przepływał na czerwonych falach i krzepił złudzeniami. Obraz tęsknoty za czymś niedościgłym, fantazyjnie ułożonym w kolorycie z...
niosłeś na ramionach małego chłopca w nieznane patrzył szeroko otwartymi oczami chłonął otaczające kolory i kiedy bał się czerni mocniej chwytał za głowę żeby poczuć bezpieczne ciepło zanurzone w czasie dzieciństwa k...
było jeszcze ciemno w radiu odmieniano miłość przez wszystkie przypadki zwykły bełkot ziarnojadów a miłość jest jak wino z posmakiem goryczy w codzienności żeby zachować słodycz na noc kiedy łapiesz ją za rękę tylko mo...
zobaczyć na jawie i ciągle śnić o gładkiej miękkości i drodze w dal schowanej w jedwabiach z białej mgły pochwycić wzrokiem jej zwiewny kształt tak lekko mieszać w pieszczącej dłoni niebiański dotyk z pąsem po szyję dor...
przesiaduje w cieniu obok snu przenikniona gęstą ciemnością tylko błyszczący żeleziec zdradza jej istnienie kiedy nie można znieść już zimna dla rozgrzewki bierze skrzypce zaczyna grać cicho i lekko ze smutkiem wsłuchany...
na krętej drodze wspinającej się na szczyt silnik zaczynał dusić swoją muzykę zgrzyt o kamienie przywracał nadzieję że nie stoczy się jeszcze tylko kilka metrów i uda się zjechać może już ostatni raz odezwą się pęka...
bój to jest nasz ostatni dobiegało ze wschodu tłumy w czerwieni maszerowały w tygrysich oczach lekko zmrużonych z zadowolenia ale wciąż głodnych na zachodzie w rytmie bębnów i zapalonych pochodni zaśpiewano rycerską pie...
najpierw była czysta i zielona łąka kładli na niej dłonie czerpiąc typowe dla braku doświadczenia miękkie zadowolenie z niczego z czasem pojawiły się kwiaty jak marzenia później posadzili drzewa ze złudzeń i zbudowali...
kiedy zniknie codzienność zahukana w pogoni za obfitym stołem z czoła zrzucisz krzywą koronę nałożoną bo tak wypadało bo inaczej nie można usłyszysz dźwięki unisono będą bębnić w kroplach deszczu gubić się w szumie liś...
dziś o miłości trzeba pisać inaczej nie wędruje w przestrzeni cudzych zdań i udziwnionych znaczeń jest wyłożona na tacę bliżej ziemi nie łaknie banalnej pieszczoty ułudy romantycznych wynurzeń nie jest wyniosła jak gotyk...
najgorzej było nad ranem kiedy zaczynał słyszeć robaki w sienniku szybko sprawdzał czy walonki stoją na miejscu najważniejsze bo na bosaka w mrozy nie dojdzie i z magazina wygonią kopniakiem na stole leżała tylko gazeta...