droga prowadzi w gęste gałęzie wnika przesieką w kolczasty węzeł głęboko w lesie jest uroczysko w upadłym drzewie rodzi się przyszłość rozmyte deszczem znaki symbole z pradawnych runów płyną na korę przeszłość jest wewnątr...
kiedyś, nie tak dawno, zacząłem pisać .....to jak alergia samo przyszło i zdaje się, że przeszło..
głównie medyczne, ale mam wiele innych - decyduje impuls i tyle.
Utwory autora
w jakiego Boga dzisiaj uwierzysz czy tego z dżumy czy też z pacierzy takie pytanie brzmi nieustanne czy wierzyć w życie czy też w sutannę tak się obrócą w obłokach kruki drążąc przez kości każde wyuczyć one bogate a my...
kiedy stary rok się kończy nowy idzie nas połączyć ze swoimi marzeniami pędzlem z wyzwań kreśli plany ich spełnienia więc wam życzę zdrowia szczęścia w dobrobycie niech wam zawsze świecą gwiazdy w Nowym Roku ot Czternasty...
cierpliwie wpatrzeni w nasze twarze stajemy co dzień odbici w lustrach on się ogoli bez zbędnych wrażeń ona czerwienią ubarwi usta rysa po rysie zmarszczka po zmarszczce już zapomniane ale gdzieś drzemie szampan z truskawk...
zostawiamy za sobą błękit w podcieniach parkowej alei przytulone wzgórze z widokiem na rzekę ze słońcem przenikającym twarze zielono nam z dotykiem na ustach wtedy od słów wolimy spojrzenia najbliższe zagubione w ciemn...
ciemno sine zębodoły niby oczy błyszczą miedzią trupi odór z mleka słodycz twarde żarna cicho dzielą pod podłogę nad sufitem pod tynkami w głębi muru wciąż się mnożą w cieniu skryte zawiedzenia rosnąc z bólu dni tyg...
W takie jesienne wieczory, kiedy wiatr hula w kominie jak szalony, nachodzą człowieka różne myśli. To chyba nazywa się zadumą. Lubimy wtedy z Kolą patrzeć na ogień, który przechodzi przez fajerki kuchni i rozżarza je do czerwonośc...
mogłaby dać z siebie więcej na rękach nosić kaczeńce z zapachem ukrytym w mroku przyjść z cichym odgłosem kroków raz pocałować nieść w ciszę której dzwonienia nie słyszę ten krótki czas płynnie scalić z ostatnim sp...
z sercem na dłoni pobrzmiewając w zaułkach allegro non molto wdzięczy się gitara tęskniąc przez usta wypływa słodka krówka ciągnący zbyt długi wytwór jego starań nie słychać go w gwiazdach na szklanym suficie gdzie trzydzi...
Siedzimy raz z Kolą w lesie. Wiesz, takie męskie wyprawy, z zamiarem ustrzelenia tygrysa, no przynajmniej rysia. Po obejrzeniu Janka z "Czietyrioch tankistow i sobaki",* każdemu porządnemu facetowi w kraju, takie myśli, niewątpl...
- Dzień jak co dzień - mówię sobie, gdy otwieram rano oczy. Sen był ciemny, tak jak w grobie. pustka, nicość, brak uroczysk. - Nic to - mówię sam do siebie; - jeszcze wróci, będę marzył. Będę śnił o białej mewie, o wiec...
niechęć obojga demoluje cichy most grają w dwa ognie ----- reluctance of both demolishing quiet bridge playing a dodgeball
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.