Stworzyliście mnie, wielcy twórcy takiego, jakim stoję jem posiłek i upadam Zbudziliście cień co cierpi smutki a żadnego takim losem przez chwilę nie trafia Dlatego buntuję się jak inne wyrzutki wyszarpując swoje aż...
Utwory
Każą mi Ciebie wydrzeć nocami nie potrafię i spadam w nicość nie kłopocz się, nie jestem smutny Mam tam lampkę i wszystko jest mniej wyraźne nawet ta miłość
Wyobraź sobie chłód jak skok do zimnej wody tylko wewnątrz serca przeszywający ciało i zabijający tkanki. Teraz ciepły płomyk grzejący wnętrze klatki aż przejdzie na całość w gorycz samotnego dziecka Poczułem gdy s...
Zbaw mnie sprawczą ręką obudź piękno, później czasy Tchnij też w codzienność prawdziwą miłość z trasy gdy tak smutno i ciężko szukać dróg przetartych ale dotknij miłością ja zraniony lecz otwarty moje oczy błądzą uwagi br...
Gwar, łoskot wiwat martwej publiki ..Niech żyje!.. pełny i nieznaczący jak runo leśne wewnątrz zaklęte budzą krzyki Wracaj do żywych! Jest kolorowe i piękne a łzy szczęścia, negatyw malujesz nimi tęczę którą widzą pra...
Ja, twór wieczny historii nieskończonych Szarpią i ciągną za gardło wyciągam niewiedzę jak KungFuZając Dotyki obcych pomijam Bo ciało milczy a krzyczy Ja! doskonałość, okazałość zwiędłe piękno ambicji jeszcze poznają wszy...
Czyli oświetlasz oczy gdy słuch o Nim zaginął i ukazujesz dotyk kochanej kiedy serce jak mrugnięcie zabiło, że tak zostanie? Tworzysz mój półświatek przykrywasz wstyd płaczem i niesiesz łzy światłem gdy uczucia, zabrakni...
Moja nazwa splątanie w niemocy pech nocny w pokoju mara o porankach Wyraz obcy do zachodu pożądanie zapomnienia usypiające lekko poczuciem chłodu Od duchoty serca z ust kochanka uśmiech w mroku Mój wyraz błyszczące s...
Co zjadłem, pożarłem w ciemne odmęty Przez braki wiary jestem blado-czarny Żywię się przez błędy Co jest czarne z żarem I pali moją skórę Zamazuje wasze twarze?! Co na powrót rozgrzewa odcienie szarości Podając samą...
Nie nazwiesz jednym słowem mojej osoby To lekki zarys każdej ze stron z czasem nie współgram Daleki jak księżyc a zarazem światło latarni morskiej Uzupełnij braki w samotną noc Jesteśmy dziećmi daleko stąd Cie...
Nie jestem spokojem Spójrz jak krzyczę w moje oczy bierz swoje zabierz życie tamtej nocy jeszcze raz Nie jestem pokojem otwartych okien pewnych ścian służących za podporę już tak nie mogę nie przeżyję jestem sam
Czy zechcesz takiego młodego nieidealnego który kocha ? Czy wlejesz swoją niepewność w moją niepełność dla wspaniałego końca? Ja i Ty jak czas tak zupełnie przemijamy Mam dla Ciebie kwiaty zwiędłe wciąż niedo...
Jeden twór życia zamykasz jak rozdziały zraszając literki prawdą Bez Ciebie nic nie warte dajesz im życie przelewasz w całość Mam wzór ciemną materię kreślę raz za razem rwąc kartkę nie potrafiąc narysować Siebie i Cie...
Zabrałem Ciebie na ciepły zachód zimą Byłeś tak nieprzytomny kiedy urodziła się we mnie miłość do istoty wewnątrz Twoje oczy nie widzą Nie patrzą w przeszłość Tobie wszystko jedno czekasz na wiosnę trwasz czując piękno...
Kiedy upadłem czułem, jakbyś nie patrzył i topiąc się w zwierciadle Umarł narcyz już na zawsze Musisz wiedzieć próbował zmartwychwstać ale w innym ciele bo rany zostały zbyt wielkie Kiedy wstawałem odwróciłeś wzrok...
Czasami żyjemy mimowolnie czasami dobrowolnie śladami podążamy aż na koniec żyjąc samotnie Wszyscy się skrzyczeli jakby przeciw tobie splątany pasami wytykają tę istotę jak nie człowiek Już więcej nie może już nie p...
Chłodna noc ostatek majestatu w dziurawych kieszeniach Tam, gdzie zbiegają się wszystkie ulice świata i wszechświat nie zagląda w Twoje oczy Oglądałem przenikliwość Po doznaniach i stratach Zaradny spokój zakątka M...
Dokąd zwodniczą ulicą Niesie mnie strach ten z przeszłości Kim są obce twarze Których nie mam prawa poznać na jednej z tras Dlaczego zapominam Do nieprzytomności Chcąc inną przyszłość To tylko brak zapachu i dłoni...
Kiedy zerkniesz w przód zobaczysz człowieka lekkiej postury z oczami w niebie Zerkając w tył poznasz mnie Stojącego przez wyrzuty bo nie ma w nim, Ciebie.
Zacierającą się granicą szeptu, ciszy, krzyku Żyje tylko część chwilą czarnego lasu i ciebie Wiatr rozwiewa krawędź twoich myśli do całości Całujesz drzewa na wdech One nie rozumieją, nie znają ludzkich wątpliwości Bu...