Stworzę biel A słowa zapełnią wnętrza Szkarłatem serc aby na wieczność umierać. Mamy tylko noże W płucach i tlen rozpiera je Ostatkiem piękn Wszystkie warstwy od zera Gdy przyłożyłem cierń dla bliskich stworzeń Ginących...
Utwory
Nie jestem jedyny ani ostatni W twoim sercu nie ma prawdy Zostaję sam, nie mam racji! Jestem sobie sam nienawidzę zmian od ostatniej zmiany Już się nie kochamy I nie poddałem się bez walki! Ale w twoim sercu byłem o...
Wszyscy są tacy sami ! W jednej postaci na stacji wciśnięci między ławki bez lokacji posiadający tysiące racji Bywalcy... Nastukali w życiu tyle karnych biorąc moje słowa na żarty Bo nie jestem warty? Bo się nie staram?...
O żołnierzu czystości w swych przekonaniach w walce dla wolności! Zaszyłaś mnie w swej kanwie W lnianej podomce we własnych zdaniach w braku litości! Dla mnie... Przecież ja nie kocham prawie! Wychodzą z grobowców ws...
Pisałem dla Niej pokazując każdą wadę W osobności w samotności! Sam nie żyłem prawie tylko snując się licząc dni czystości na trawie widziałem Ciebie ze mną razem! Wszystkie źdźbła szeptały o końcu zabrał mi Ciebie...
Słowa częściej ranią niż twoje spojrzenia W nich i bez ciebie... Jestem bez znaczenia Nawet gdy warkną... Pozbawisz odzwierciedlenie. Czytałem Ci list przed lustrem O tym, jak umieram Manifestując pęknięte Kryjąc skrawe...
Patrzyłeś Jak gaśnie wielkie uczucie między nami i rośnie mur z bluszczem trującym, A ja... nie potrafię Cię ocalić! Biłeś się z myślami Miesiącami... Tylko duch nie wychodził! A powinien? *Nie wybaczyłem!* Chęci...
Każdy Dosłownie każdy chciał kiedyś lekkości Zaszyjemy się w kodach warstwach potępienia W kablach, miastach i zbliżeniach w cierniach Od zakończenia po kres na krwawych kartkach... Gdy Ciebie już nie ma! One dosta...
Budzisz mnie każdego dnia samotnego Poruszając zasłony przez słowa w przeszłość Zamykam dzień Wdzięczność w ruchach I spojrzenie...światło! wszystko w ogniach Dajesz ciepło jedną ręką za szybą zamazując parą codzienno...
Wiele nam nie jest dane w wachlarzu zdarzeń twojej krzywdy nie widziałem Na przystanku, korytarzu I na dachu... Nazajutrz Ciebie nie będzie Chociaż kochałem lekko pielęgnując szczęście Obojętnym kwiatem w parku Miał obudz...
Nie muszę się bawić i słuchać ich wszystkich Już zbyt wiele krzywdy Zbyt krwawy strumień Żeby żyć bez obawy. Gdzie są te krany Gdzie każde ,,trudne" przelewa się w zyski nawet w trumnie gdy nie zdążą Cię ocalić! Jes...
Nie patrzę się w tył Bo wszystko zbyt szare Żeby przepuścić krzyk I uwolnić pejzaże Zdmuchnięty pył... Znów zasłonił wasze twarze Ale Mi niczego nie potrzeba Bo pamięć do zdarzeń to nic. W afekcie wstecznego Nieba Musi...
Jak też przez Boga miłosierdzie Musisz pchać kamień na górę Czując przy tym szczęście Nie oczekując niczego więcej Jak też w przyszłości piasek... Nawet to będzie zbyt trudne Czego chcesz, Nietzschego Żeby staczać się razem...
Każdego dnia mniej tych spadających walczących z wiatrem, szaleńców I brakuje więdnących kwiatów łez podlewanych w cieniu Tutaj miał być spokój a tylko upływa z braku W chłodnym położeniu Wszystkie trwają w toku Zabijają...
Życie! Znowu Cię nie widzę Pchasz mnie w przepaść Tylko to wyraźnie czuję Każdą krzywdę na me ramiona od niespokoju Ona zdechła samotna I nic tylko ja jest dla mnie smutne Zanim krzyknę... dopóki nie spluniesz! I nie s...
Dzisiaj dostałem zbyt wiele (chcę umierać) niż mógłbym unieść dla ciebie Muszę uciekać nie spełnię już więcej nigdy chcę umierać jak mój szept Cichy... Nikt nie słyszał Że to język miłości przecięty lecz póki chciał krz...
Spójrz na spojrzenia Nie masz odcięcia Na poprzecinanych ścieżkach Żywota u wrót uwielbienia A ja uwielbiam aż po grób gdy krzykniesz pierwsza Wywołując hałas na promieniach Słońca pobudzając kurz. Tak mały, nieistotny...
Chcę zobaczyć jak mnie kochasz jak przytulasz w dłonie słowa az przyjdzie po mnie nowa Natchniona, niosąca skarb w dłoniach Kłaniająca, patrząca zza skarp Na dary, talenty w milionach! Widzi we mnie... lecz nie kocha Słyszy...
Biegłaś do umywalki Wyrywając kartki Pozbawiając samą siebie a może mnie?- Prawdy. Nie poddasz się bez walki Usuniesz świat Z prawd, nieodparty Chociaż tli się w nas A krzyki zagłusza szum pralki... Na parapecie kwi...
Dasz mi 5 minut , żebym uspokoił Wszedł w postać, w zdanie Jak bohater załagodził bez krzyku Nazajutrz ugodził do szpiku. Nie umiemy inaczej Każde inne, takie same spotkanie A sami płaczemy po cichu. Bladł już...wyblakł na...