Po północy ludzie na ulicy odwracają martwe oczy do pełnych mieszkań do dawnych dni pod powieką była tam wielka ścieżka bez kwiatów bez kawy w południe po którą można pójść ale nogi zabierał sen a nocami budziły się...
Utwory
Nie nauczono mnie słów odpowiednich dla pamięci z palety emocjonalnej do obrazu tego życia. Zapominam lata boleśnie nienazwane w ważkości tego świata dla przyszłych pokoleń. Codzienność w pomrukach otacza się i myśli...
Szukała śmierci w moim uśmiechu w pierwszym blasku wyrytym na tęczówce dokąd odwraca się, żeby spojrzeć, posąg w grymasie po kwaśnym jabłku po deszczu wśród kałuż spod powiek w każdej sekundzie milczenia. Po latach ten wzr...
Jestem Pan Czarny, już objęto mnie cenzurą przez ostre pióro, gdy sunę szarą stalówką po bladej kartce, białej jak nagie udo od czerni po bordo, aż skomli drańskie płótno. Jestem ironią, której pożądasz w smutku świata półg...
Kiedy otwieram zmęczonymi drzwi z naszego pokoju miłość wychodzi, gdy skostniałymi chwytam się okna po szybach tańczy ciepło życia. Przed domem stawiono latarnię dla obcych, tłukących się w ciemności, kiedy słucham ich kr...
Listy są, są gdzie wcześniej były, a gdzie nie doszły tam wciąż ich nie ma. Nie wpełzły przez szczelinę w szarą klatkę z tlenem, choć zupełnie nie wyszły poza gałki oczu jeszcze zanim osiadł tusz na stałe nad ramieniem...
Pośród sczerniałych palców malarza artysty zimnych ścian, obok hałasów głuszących ciszę muzyka podczas dnia i ja niemową byłem tam bez głosu dla języka bez dłoni dla człowieka z palcami w misce obok nut. Byłem tam, gd...
Czasami czuję jak ciśnienie drąży korytarze w mojej głowie, a chłód spokoju w koniuszki palców pełznie z życiem po podłodze. W duszy czuję jak wraca z każdym płytszym oddechem, do domu, jak ziewający kot przed wyjściem pr...
Jesteś wierszem o mnie od kilku najgorszych chwil zostałaś historią w sekundę od ciebie liczę me dni i kiedy patrzę na niebo w ponury grzmot przed burzą nie wiem co będzie później gdy stoję przed moją różą. W domu jest...
Nie ma już orchidei a w ziemi brak miejsca dla młodych korzeni kochanek ma w dłoni piasek lecz łzami już się nie dzieli, dziewczę łagodzi brak szeptem jakby jej struny podcięli i ten głuchy krzyk szał ich stwórców sz...
Obudziłam się, przetarłam śnieżnobiałe dłonie z drętwoty, opadły po zimnej szybie, Zwilżyłam jedną twarz, odwróciła się sucha patrząc w moje oczy ze skostniałymi łzami. Muszę wam krzyknąć, niebawem zabierzcie mnie gdy nie...
Spojrzałem w ten wszechświat, gdy pękało szkło głaskałem po brzegach, aż zranioną dłoń Wtuliłem do twarzy, by malować złość z ciężkich kącików ust, żeby wydzierać każdą ich lekkość ze skrzydeł pragnienia gdy nocą trzepocz...
Me usta nie pragną, serce nie milczy pod butami dudni, a tych dźwięków ty tej idei stuków nad ciszę człowieka zupełnie całujesz, lecz nie rozumiesz żyjąca w hałasie, co usta pragną lecz mówić i krzyczeć, gdy już zacznie on...
Mam tylko kilka słów do opisania świata, aż dwa kolory. Czarny przechodzi w szary uśmiech z wiekiem blednący. Przypomni ci białe niebo gdy ujrzysz piekło, ludzi obojętnych dla samotnej nocy. Wtedy warto odwrócić kart...
Dzisiaj ubiorę w słowa najpiękniejszą istotę życia Ta ulotność jej uniesień jej głos lekki jak podmuch wskazujący przeszłość. Odważę się oddać wszystko czego pragnęło wnętrze Napiszę bajkę cudowną jak cisza dla utraty s...
Wyjątkowość przejrzystą jak perła w chmurach i w krysztale, i w każdej chwili to kaszmir, żeby rubin w locie roztrzaskał na blacie ostatek tego, czym żyli od zawsze to Chłód. Ciepło. kolory jak dźwięki w synestezji rozb...
moje znikać przy twoim być mijamy się misternie w interludium w każdej chwili wartej kontinuum kiedy oddychasz aby pytać miejsc stworzonych przez indywiduum naszych zachowań poza aktem za kurtyną żeby głośna akcja była i...
Może połamaną igłą rozbijesz mi wartość aż spadną kropelki, co się nazywały magią, ogromnie poważne, jak planety za ścianą co z głów ludzi powstały, a ze słów utraciły własną tożsamość. Czyli jak wiatry mnie popchniesz d...
Zabiłem ptaka w locie piękny był, skakał aż do skrzydeł, gdy ciałem przysiadł na listwie ze wstążką na nodze, podobnej do węża za drzewem w ogrodzie wielkim jak kontynent. Zabiłam, bo miał własną przestrzeń coś więcej ni...
Ciężko to życiom, którym zabrano anielskie liczydło, gdy wierzgają palcami nad chwilą, a zbyt dawno minęła miłość, chociaż za ciasno gdy, jak bydło, pędzą pod klatką z ich koniczyną, aż przed twarzą deszcz jak litość, gdy s...