Nie spojrzysz za mną Nie pokochasz Kochałem zbyt dawno Żeby pokochać! Co to za światło Trafiające z prawdą Po nocach Gdy chcę zasnąć na zawsze Ale jest zbyt słodka Zstępuje co dnia Budząc kwiaty na trawie I jestem jej...
Utwory
A jednak wciągasz, odurzasz Do rozpaczy, do beztroski Nad przeszłością do jedności Grabiąc jak grabarz kości ,,Z miłości..." Nie pytasz czy wybaczy Czy możesz zagościć W sercu wewnątrz! Pozbawiłaś wolności... W oparach be...
Śniłem o miłości W ostatnią noc, gdy zszedł Anioł bez ostrożności Ostatni grosz wyszarpany z kości przecież nic nie mają Nawet wrogości jak zwierzęta Uśmiechami darzą Mnie dziewczęta, ale Mijam Ulice bez szczęścia, W sa...
Później wszyscy zasiedli W łzach, tyle szczęścia Masz w sobie części z nas, to tylko miejsca Zostają, aż przestaniesz się bać! Dopóki trwa czas Wszyscy jesteście śmieszni Dopóty poznam strach Nie będziesz lżejsza z twoich...
Nie znasz mnie, poznaliśmy się przypadkiem Patrzyłem za tobą ukradkiem czy nie spadniesz Jak mój cień, czułem się zmierzając w nieznane W nieznajome, niewidzialne aż stałaś się moim czasem I nie umiem inaczej, walczę tylko o j...
Ja rosnę! Czy ty już nie widzisz Że gaśniesz, że braki? Mam dojrzeć Splamić zeszyty własną krwią, zanim wyblakły? W oczy mej wybranki wbić wzrok niewyżyty Aż ulegną pod naporem w noc dla dalszej krzywdy? Na przedramionac...
Spełniaj sny Nie musisz bawić się światłem czy czasem Tylko dalej od krzywd Im dalej, tym mniej Ciebie zabraknie! Czasem patrzyłem się w okno Nie widziałem dziś, jak zawsze Życie! Nie kocham inaczej Nie poróżnię każdego ce...
Tak namiętnie Manifestuję ciszę Słowa są zbyt cienkie Aby uniosły całe życie Przeniosły na inną Ziemię Wyleczyły krzywdę. Chcesz, pokochałaś? Dam ci wszystkie Wyrzucając przez okno Krzyknę, trzymaj je z dala Wolę samot...
Spadła z drzewa wierz-ba! płacząca... Spycha mnie do kąta.. Upadam na boskich stopniach Nie wspinam się po ścieżkach Bo i jak ? Każda jest ścięta! Na spirali aż do słońca Byłaś mi obca, czy tylko lepsza? Krzyczę z bólu, ni...
Mówią, że to ja stworzyłem twój świat Nie poznaję go i tak Każda z innych gwiazd, planeta Wiązana nicią kłamstw, odleciał Stwórz mnie od dziecka Odtwórz uśmiech i nie czekaj Patrz, niosąca się ścieżka Gdy utoniemy w dźwię...
I tak nie znaczysz nic Nie odbieraj! Halo, Ziemia? Chcę do wnętrza Z dala od krzywd Tylko wewnątrz Ciebie Mogę bić, pozwól mi żyć! Skłamałem, Za fałszywość, odeszłaś.
Nie jestem poetą Chociaż dotknąłem wszystko O co się krzywdzą. Nie jesteś lekką Bo walczą o ciebie Częściej niż we mnie Bije się miłość. Jak mogłaś być tylko częścią?
Wypchnięty na bok Wrak, zwrot do kolejki Ptak wróci w rok Do gniazda z nędzy... Do kiedy wypuszczasz mnie z rąk, taka smutna Że zostaje mrok Dzika puszcza i pierwszy krok. Nie my, jesteśmy silniejsi Wypuszczeni w noc k...
,,Celem niniejszych wieczornych utworów jest pisanie bez zmian, pozostawienie pozornie pustych przemyśleń, bo już tak przelanych na kartkę." Wrzuć mnie w znaki, zabij kontakty Dodaj własne szlaki A i tak podążę swoimi Pod z...
Wydało się, zbyt zamglone Żeby oddać siłę wspomnień Coś zabolało, aby dojrzeć Ktoś kończy życie, łapie w dłonie Ucieka, samotny zatonie Nikt nie będzie patrzeć Że nie ma człowieka w tobie! Nikt, obca ręka chłodzi stopnie K...
Używałem częściej uszu niż języka! Zużywałeś więcej niż dla tłumu Gliny na mnie,a wciąż się potykam! Tylko snów macie pełnych smutku Tylko w snach macie siebie Odnalezieni w krzykach W ostatnim stadzie wyrzutków Marzenie t...
Patrzyłem się na szkło, szkliwa- Zelżałem Kiedy widziałem stos zwłok, dzisiaj przeleżane. Wyskoczyć przez okno było moją odskocznią Od końca aż po Amen, napisałem testament Odłożyłem do szuflady, a może jebnąłem mocno!!! Pami...
Dziękuję za spojrzenia, wszystkie! Natchnęła Was potrzeba Żeby spojrzeć w moje życie?! Możesz być bliżej nieba Dlatego nie pozwalam ci zostać I zaczynam krzyczeć, ściągam do cienia! Jeszcze szepczę o klątwach, że wyrządzę...
Obudził mnie świat tak wbijał się w klatkę Mógł postąpić inaczej a zsypuje pył z gwiazd Może to talent, mówią wszystko było przypadkiem samotnych starć. Leżę, obezwładniony w nałogu zła chociaż... nie widziałem też dnia...
Pytaj się mnie o Niego, jak zbudował z pustki bo nie miał z niczego! Zawitaj się, daję część coś nowego, dawne słowa posiadają się z kluczy do wnętrza mego! Dziewczę, o usty boskiego dźwięcznie mawiałaś smutki Rzewnemi łz...