Puls zanikająca świadomość Głos jak dzikie fale przy niemożliwym brzegu wolności Czekasz w ciszy pojednany jak ja Z żywiołami trwają razem wiara, nadzieja, miłość Z nich największy Człowiek pomimo huraganu...
..............usiłuję rozmawiać z przestrzenią .. .......lecz świat ciągle milczy.
....
Utwory autora
Została nam mała nić byle kropla wielkie tchnienie z pustki do nieodgadnionego odwieczna budowla istota i czas.. Bez imion nie ma pytań tylko biała zimna mgła w miodowej chmurze ciepło otulone słońce.. Zziębnięty...
Jestem tutaj roztopione w gorączce cząstki człowieka... Jestem cała z żelaza. Gdy weźmiesz moją dłoń już nigdy nie rozerwiesz kamiennego ciała.. Czy wiesz.. istnieją myśli ze stali na których zahartowany wzrok choci...
* * * Nie ma miłości tam gdzie jest powątpiewanie miłość zawsze wierzy i widzi perspektywy nie ma granicy ani ograniczeń dla siły wiary drugi człowiek przestaje być tylko człowiekiem a staje się nadzieją ponad słowa wzbij...
Przyjaciółka noc niczym miodowe słońce ciepły blask mała myśl Trzymam jej dłonie we śnie wszystko jest doskonałe Droga samotna bez skazy z wilkami znam się po śladach zębów czytam blizna za blizną poemat życia...
A może.. oszukamy wiatr zmylenie ciszy jest wezwaniem wystarczy jeden śladu krok jedno złączenie dłoni z ogniem.. Po drugiej stronie nikt nie słyszy w ciemności skradać się, do ust niczyich nachylać twarz porzucić włas...
Spoglądając w niebo można oślepnąć zachłysnąć się zachwytem bezmiaru Na piaszczystej górze przeznaczenia stoi człowiek bez twarzy pozbawiony złudzeń odarty z łez okradziony z wiary trwa Miłość pękła na dwoje pod...
Spalona powietrzem z nie swoich ust widzę wyraźniej.. Gorączkowe palce rozbierają ból Kto był zaginiony odnalazł się w nieistnieniu udaję, że żyję.. Ten świat to nie mój dom Idę Pod falbankami pozoru podarta koro...
Twarze jak puste hologramy oddać życie za brata tani frazes kłamcy Gdy zabraknie jednego okruszka wyszarpana nić z ostatniego płaszcza zaciśnie się jak pętla na chudym sumieniu Skuci lodem sprzymierzeńcy diabła łabęd...
W idealnym rzędzie są poukładani ludzie jedno zagniecenie prawdziwej myśli starczy by umrzeć uroniony czas płynie Nie umiem stać na krzywej linii prawdziwe życie jest prostą kreską obrazy na ekranach kłamią Idę dal...
Jak źdźbło zmęczonej trawy pod naporem wyczekanych kroków słaniam się Jak okruch przedwcześnie odrzuconych marzeń ośmielam się patrzeć Ci w twarz Bez zakończenia trwać będę zawsze od nowa biała strona Na marginesie...
Za mało roześmianych dzieci tańczących liści wiatru szemrzącego potajemnie scałowanych myśli Tak bardzo garną się do życia światełka małych dusz Pośród latających iskier nagie stopy wypalają ścieżki po ciepłym piask...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.