za późno i nie w czasie wyryte inicjały pachnące nami zakreślają kontury przygniatając wszystkie lata przed i te do dzisiaj nie są do ukrycia wyblakłym napisem gdzieś na ławce zmurszałej przy dawno zapomnianej...
Utwory
małe dziewczynki bawią się w klasy liczyć nie potrafią przeskakując siebie jedna za drugą piją zimną oranżadę obgryzione paznokcie tkwią między zębami jadę wzdłuż linii kredowej i tak sobie myślę wczoraj postawili tu...
zamazane kontury kącików twoich ust nie sposób zapamiętać zmieniasz uśmiech w grymasy a ja czekam na nastrój dostępny będę usta w czerwonej farbie maczać i zlizywać jak dżem malinowy tylko zdecyduj kiedy mam to zrobić bo...
zastanawiam się czy warto otworzyć oczy o świcie już nie pieją koguty sadystycznie drażni budzik do cholery kto wymyślił to świństwo z każdym dniem staję się bardziej sceptyczna kiedy widzę spieszących się ludzi do prac...
zgrzeszyłam wykreślając szóste przykazanie z mojego notesu pozbierałam wszystkie rzeczy które już przeszły na moją stronę i te co jeszcze nieodzwyczaiły się od właściciela też pozbierałam chociaż większość z nich już siedz...
dokładnie tak jak się rozumie, że się nie wie tego, co każdy wiedzieć powinien i może bym taka została, gdyby nie karzeł, który wywyższył moje ego, całkiem przypadkowo spojrzałam z góry, a on powiedział: zasłaniasz słońce...
kiedy zapomnę o dłoniach które dotknięciem sprawiają że chcę więcej nie odmawiasz nie muszę prosić drżę na myśl o spotkaniu kiedy zazdrością okrywam spojrzenie które zawsze wpatrzone jest we mnie jednak niepewność un...
jeśli zacznę kontrolować każdą chwilę spędzoną samotnie poznam nie tylko siebie w pustych dniach nalewam kawę do dwóch filiżanek jedna po brzegi wypełniona nic nie znaczy zapomniałam dolać mleczka nie narzekasz po pros...
zmieszałam się z powietrzem lekko powiewa sukienka myślę że zauważysz mój powrót nie lubię w mieście przytulać murów każdy przechodzień liczy kroki na szarym chodniku przysiadłeś by spojrzeć od dołu widzisz inaczej ni...
słońce ucichło w dniach zmęczonych myśli zmywając krople z przymrużonych powiek dzisiaj do ślubu prowadzą ulice żegnając stare domy astralnie pozostaję cząstką w pustym pokoju gasnące świece o smaku waniliowym przypominaj...
podaruj tylko jedną godzinę i przytul w sekundzie zniewolona oddam ciało zniszczone życiem wypowiem słowa ostatnie minuty uciekają budując ogrodzenie zamknięty czas pozwoli żyć a potem mogę upaść i rozsypać się w p...
odstawiam na potem zakurzone klawisze może zacznę znowu grać jak kiedyś w duecie rozbrzmiewała muzyka od rana do nocy i śpiew w świetle wspomnień słyszę głosy widzę tańczący cień za oknem już świta czas zwołać orkiestrę n...
jest muzyka ale nie ma orkiestry jest taniec ale nie ma tancerzy jest nudno ale nikt nie ziewa nie ma śpiących w łóżkach na ulicy ktoś leży krzywo się uśmiecha twarz taka sobie jest muzyka a za nią drepcze...
moje pragnienia łączą twoje pragnienia takie czyste i naturalne z mojego wnętrza wychodzą w maju gdy życie odradza się zakwitam jak w przyrodzie kwiat czujesz zapach mego ciała w bzach i teraz pragnę cię najbardziej...
niepewność rozchodzi się po pokoju znaną muzyką oszałamia puste fotele butelka zatruta obsesją nawilża przyschłe zakąski zegar nasłuchuje dzwonka choćby telefonu nienaruszone szkło zwabia tępy wzrok po czym...
widziała jak niebo błyszczy wysoko unoszące się ptaki i samoloty jak widnokrąg zachodzi czerwienią w gasnącym słońcu pustego dnia jak krąży ćma przypalając skrzydła jak smutne są oczy zasypiających którzy wcale nie chcą s...
pada deszcz a ja moknę kropelkami nawilżam ciebie po to byś dla mnie się rozkleił oboje wiemy jak nasycać pragnienie podczas suszy wilgotne usta ratują nasze tęsknoty w ziarenku piasku odnajduję wspomnienia letniej noc...
kiedy odejdę nie śpiewajcie smutnych pieśni zatańczcie walca w rytmie deszczu przykryjcie twarz słońcem i nie mówcie że umarłam sen zaprosił mnie na chwilę wrócę zanim zdążycie zapomnieć
dziecięcy świat okryty dorosłością co zmusza do powagi nie może zasnąć chociaż kilka zabawek po sobie zostawię i spojrzę czasami na nie odgarnę siwe włosy grzebieniem lalki barbi powrócę do lat bestroskich...