zapach letniej bryzy przywołuje wspomnienia morskiej symfonii towarzyszy tęsknota widzę fale delikatnie głaszczące złoty piasek przenikają się nawzajem spleceni niczym kochankowie w miłosnym uścisku złączeni przypływem będ...
Jestem prezesem Stowarzyszenia Klubu Abstynenta,cenię przyjaźń,ciszę,staram się być uczciwy.
Kocham przyrodę,lubię dobrą książkę,sport.
Utwory autora
otworzyłem oczy z chaosu wyłoniło się niebo pierwsza gwiazda powiodła ku przeszłości romantyczność dodała mi skrzydeł poezja otworzyła świat wszedłem jak niedźwiedź na salony z ciemnej strony księżyca upijam się słowem...
żonie biegniesz rozpraszając mgły wschodzące słońce oblewa purpurą kwiaty całują stopy w dłoniach złoty klucz wyciągam ręce odnajdujesz drogę do serca klucz otwiera niebo rozpływamy się w błękicie
pomiędzy snem a czuwaniem urodził się ból jak perła łza miłości - o świcie
Francuzki ponoć z miłości słyną, uczą się kochać, nim się rozwiną. Jeszcze nie kwiaty - pączki dopiero a już teorię z praktyką dzielą. Kiedy Francuzka szepcze do ucha, to jakbyś dźwięków muzyki słuchał. Uwodzą niczym syre...
zagubiona w czasie wciąż nie mogłaś pozbierać rozsypanych gruszek mówił:"nigdy cię nie zostawię" odszedł zabierając marzenia pozostał tylko połamany latawiec oszukana zamknęłaś w zawiedzionym sercu czarodzieja i dziewczyn...
na samochodzie słowa prorocze zdały się wtedy całkiem urocze lecz jak prawdziwe były to słowa z chłopa została tylko połowa w dzień dla gotówki nocą dla chleba właśnie trafiłeś bracie do nieba więc nie narzekaj że bolą koś...
śmiejesz się lecz w kącikach warg ciągle mieszka smutek zamyślone oczy nie potrafią przebić się przez kurtynę niepewności pomiędzy sensem a spełnieniem jest zagubiona dziewczynka pragniesz przejść na drugą stronę lust...
stojąc pomiędzy nie dostrzegasz tego co jest pośrodku szukasz klucza do szafy nie uratujesz narnii gdy twoje królestwo upada spójrz pod nogi ziemia wysycha tworząc pustynię czas uderzyć w skałę
sny o przyszłości rozbijają się niczym fale pozostaje tylko mgiełka dzwoni zegarek życie wychodzi naprzeciw mycie śniadanie kanapki zamykasz przeszłość na przystanku człowiek z butelką w kieszeni pochyla się nad pete...
wchłonęliśmy siebie jak ziemia wodę każdą cząsteczką spragnionego ciała pogrążone w letargu komórki eksplodowały życiem zapachniało namiętnością zbudzone zmysły zapłodniły serca pozwoliliśmy dłoniom kreślić ścieżki pożąd...
życie to droga na niej belki ciernie kamienie i ogrody pełne kwiatów nie omijaj przeszkód pokonuj z podniesionym czołem troski i kłopoty to chleb codzienny jakie ziarno zasiejesz takie wyda plony bądź cierpliwy jak syzy...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.