całkiem sam umieram z papierosem w ustach obsypany płatkami kwiatów w zielonej trawie leżę w parku ile tu ptaków mogę odejść jeszcze jeden wiersz jeszcze kilka słów łyk wody w ostatnią podróż ciebie nie ma ale jes...
biorę z życia to co jest najlepsze
muzyka,skoki spadochronowe,
Utwory autora
natręctw dzień oglądam w lustrze morze zalane toną pontony falują ofiary w telewizorze donikąd droga waży los liczy kroki pomiędzy jednym a drugim brzegiem w Renie wielbłąd zmoczył kopyta nikt go nie powstrzymał w...
ależ skąd jestem stąd tu zostałem poczęty matka mówiła ma takie różowe pięty tutaj żyję marzę śnię zimą zimno pada śnieg latem kwitną zboża i wiśnie wiosna fajna pachnie sianem jesienią żółkną liście na starych drzewach...
tutaj w księżycową noc przyszedłem nagi matka przytuliła odejdę nagi całkiem bosy trochę przyodziany pieniądze mnie nie rajcują mam ich tyle że wyklejam nimi ściany życie wartością prochem ziemi narodz...
stąpać twardo w przyszłość ognień serc krew w żyłach wrze ujrzeć postać w lustrze zapadać się w słowach ukoić ból niełatwo niełatwo zburzyć najpotężniejszy głaz wyciągnąć dłonie prosząc o więcej dotykać spojrzeniem...
pamiętasz wiatr pieścił twoje włosy byłem wiatrem z deszczem płakałem na szkle rysowałem łzę odeszłaś osamotniona dusza puste mieszkanie paczka fajek zostawiłaś ściany podtrzymują gdy pijany odbijam się na...
w oczach głębia oceanu nie mogę sięgnąć dna białe gałki oczu jak klify sterczące nad brzegiem Normandii fale rozbijające o brzeg plaży gdzieś na Madagaskarze żółty piach miesza się z żywiołem przy tobie istnieję...
wczesny świt bo jaki inny wyrywa dźwięk budzika budzi sny dokąd idą gdy przestaję być w letargu tramwaje na przystankach w zajezdniach wyczekują autobusy niebieskie pędzą mądrzy i głupi a ja ciągle obcy ust...
przecież wiesz że nasza miłość przestała raczkować jesienią we dwoje młode sowy teraz tyle zamieszania zamieniamy samochody na ciasne wózki dwukółka ciepło pozostało na widokówkach piasek przesypuje kolejny rok...
głoszą o wolności wymiękam od jutra nie idę do pracy niech żywią mnie nie zapłacę za nic niewolnik wyuczony w niewoli jest ich niewolnikiem zawsze rano otwieram oczy widzę ten sam sufit słyszę z radio ten sam kłam...
opadł kurz na Aleppo wzbił się nad pustynią czarniejszy dym emocje łączą myśli w synapsach chciwy system gra pozorów zimny pot kilka łez na brudnej koszuli wzrok wbity mur gniazd szerszeni duch wojny niegdyś uśp...
stoję słupem w cieniu życia tłum ludzi otacza wokół chowam spojrzenia wzrok po kieszeniach niepotrzebnie jednak boję się okręt nie płynie dalej jedna łza nie uleczy serca
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.