narodziłem się jak nieoszlifowany diament czysta kartka nie zapisana całkiem nowy inny ze zdrowym oddechem chwilą płaczu każdy rodząc się wita życie płaczem potem szlifują uczą od nowa w głowach nabijają jak li...
biorę z życia to co jest najlepsze
muzyka,skoki spadochronowe,
Utwory autora
w parku na ławce dojrzewałem dobrze było mam lecz zmieniłaś kilka spraw jesienna niepogoda wdarła się pomiędzy nas ostatni raz ostatni pocałunek w kałużach łódki z liści odpływają idę stąd dość użalania zmien...
z deszczem czekam na ciebie chmury też wypatrują gdy nadejdziesz słońce po drugiej stronie czeka na spotkanie lepiej wypić wszystką wartką wodę ze strumienia niż czekać nadchodzisz nocą jak kotka dzika po dach...
pękam jak balonik watą cukrową zaklejam usta kilka kapiszonów kilka korków wystrzelę w bramach kościoła odpust w mieście cieszą się dzieciaki urwanie głowy z młodzieżą małoletnią nie byłem gorszy ani lepszy za p...
zmierzchem moich powiek łza samotnie płynie po powierzchni przy sobie ręce słowa utkane zamarły w piersiach zagryzam lekko usta milczą do powiedzenia wiele nie doczekanie odpowiedzi wolnością się cieszą myśli w krajob...
piszę list jak wiersz marynarskie życie ciężarem na barkach porty kuszą zapachem kobiet jak zła wiadomość są tam gdzie są brzegów coraz mniej lodowce topią sny woda jak słona łza spływa bruzdami przenika prze...
szukam szczęścia co spłonęło osiem lat temu skończył się dobry czas z tabletkami rozpoczynam dzień koniec chwil maluję obrazy szarych dni szarych myśli wzdycham przeklinam czas wspominam poranne rozmowy zapach kawy...
pada deszcz ciężkie krople roszą ziemię krople purpurą malowane mokre sumienia moknę na suszarce uczucia zsychają się kruche jak wióry dusza blaskiem razi oczęta zapłakane pomiędzy sierotami przepełnione br...
sam nie wiem zagadką ile mu zostało dni by cztery pory witać przygarnąć psa pod mostem w kartonie tonąć w tanim winie ciało coraz słabsze blada twarz sine dłonie liczę dni na palcach bezsilny o dobrym sercu dał...
jasny dzień pragnę kochać sercem słońce rozjaśniło mięśnie biec ze zniczem przez chwilę atletą greckim się stać
przeminął tamten czas lecz ludzie nie wybaczyli ciągnął się zdarzenia za mną jak wściekły wąż mam dzidę Leon strugał ją powiedział masz broń walcz póki czas nie wiem sam w co zaplątałem się co za sieć zła...
wyrolowany przez los nie układa się poukładany dzień wcześniej planowałem mam kilka tabletek jak nienaprawiony rower wyreperuje się czasem przykładam rękę żywicy smak na ustach ból zduszony kłębi się w głowie smutn...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.