Przejdź do treści

BEŁCHATÓW NOCĄ Samochody uwiązane autoalarmami do bloków Polerują sny o kolejnej małej stabilizacji Pod sztandarami narodowego chrześcijaństwa Za oknami mytymi dwa razy w roku Mężczyźni wymyślają wciąż te same h...

Moje Sarajewo

Inne

MOJE SARAJEWO Odłamki szyb wystawowych wbijają mi się w kark Fragmenty cegieł zginają plecy I uczą pokory tragarza Moje dłonie upadłej praczki Wyczuwają na odległość bieliznę kobiety Przez łóżko wielkie jak trz...

Dworce

Inne

DWORCE Za jakimi oknami pozostały dworce Przystrojone milicjantami w pogiętych czapkach Nie budzą nas już z podróżnej zadumy Kauczukowe nauczycielki miłości do ojczyzny...

Skotawa

Inne

SKOTAWA Przyjedź do mnie chociaż raz A pokażę ci strome brzegi Skotawy To miejsce Gdzie załamał się lód pod moim psem Między drzewami na niebieskich pajęczynach Drga jeszcze mój krzyk A Budrys odwraca łeb I...

LIST DO JANA LECHONIA Nowy Jork hotel Hudson wjeżdżam a dwunaste piętro i szukam miejsca gdzie po norwidowsku odrzuciłeś stopami spodloną planetę w tym hotelu nie ma takiego piętra by ujrzeć Polskę ani tę którą pozo...

Na dobranoc

Inne

NA DOBRANOC... Kopciuszek nie zgubił pantofelka o północy Stało się to w samo południe i nie na pałacowych schodach Ale w rowie przy trasie szybkiego ruchu Śpiąca Królewna nie ukłuła się w paluszek Tylko w przegub...

LIST DO CÓRKI Naprawdę nie umiem ci odpowiedzieć czy to Bóg ukarał dinozaury i meteorem przysłonił im światło moja wiara datuje się od dnia Twoich narodzin a wiec oboje wiemy tyle samo mijając ludzi wiele razy upada...

Atropina

Inne

ATROPINA Oczekiwanie pomniejsza moje źrenice Nie mogę opanować przebiegłości kociego widzenia Chociaż włosy zaczynają się elektryzować Kiedy zaczynasz mnie uczyć rozbierania do snu ?renice dorównują obiegowym monetom...

Matka Polka

Inne

MATKA POLKA W Grudziądzu pod celą Skazane Bezrobotne matki licytują się W ilości uduszonych dzieci Przed snem parzą sobie mocny czaj I wróżą z fusów świetlaną przyszłość za murami Pielęgniarkę kolekcjonują...

KURSK

Inne

Zimny nieśmiertelnik sparzył dłonie żony, w gardle rośnie rozpacz, w kącie dziecko płacze, droga na kolanach wiedzie do ikony, gdy dostojnie milczą kremlowskie pałace. Już rozdarł...

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie