Przejdź do treści

u podnóża minus dwa trzeszczy pod stopami zalotnie lico szczypie wiatr jakby czuł miętę przez rumianek choć lodową czapą piździ jak w kieleckim śnieg nie może się stopić jak miłość co nie chce ciepła ostatnim azylem...

jednolitą czapę ma na której prześwty uderzają alternatywnie do szosy przerwą przypadkową pomiędzy odkształceniem a blokadą zlodowacenia jak chmura niebo zakrywa tak śnieg szybciej pada niż się topi tworząc wzory w nie...

już się marzy malowniczy krąg pokrywający podnóże zielenią drzewa w bleli lśniące i pachnące z pod ziemi wypuszczony kwiat majestatyczne piękno w bujnej roślinności czar co nie wykorzystuje ludzi dając plon bogatszy niż...

rzucileś mnie na głęboką wodę pozostawiając jak topniejący lodowiec pędzący w dzikie nurty żałość ogarnęła tłoczące siły wizerunek odbił się w mule emitując lód błękitny dzisiaj z uśmiechem prawisz nie miałeś nikogo inn...

nad wodą jest obrazem odbitym jak książka w błękitnozielonej oprawie do której chce się wejść z miłą ochotą zatopić bardziej czytać i czytać bo nie chce się zamknąć sztywnością swojej pewności w blasku słońca brokatem się m...

i kto tutaj rządzi i co rządzi teraz miłości pragnienie czy złości ornament a może bieg tolerancji szybkie spojrzenie w młodości myśli uczy na starość się delektuje lub wypala niefrasobliwie a gdyby zmienić kolejność...

Do Poety

Inne

różne wiersze mamy jak ziemię-gorszą,lepszą w dni słotne lub pochmurne poeta jak rolnik-słowa argumetu potrzebuje wartości by nie stracić w gromadzie uznania plon szybko zebrać w cichym zakątku ludziom kit wcisnąć ja...

nasze oczy się spotkają dobre wino kup bukiet róż żółto-złocisto herbaciane jak słońce przy wschodzie i przy zachodzie ogniste zapachem raczyć się będziemy uśmiechem radosnym usta zatopimy namiętnością bardziej topi...

już tyle dni minęło jak się męczyli jak męczennicy po czterdziestu dniach nie umyci i nie ogoleni młodzi i starsi w odurzeniu nie ma różnicy dzisiaj wyjątkowo grzeczni jak jeden mąż,pachnący nawet uśmiechnięci mó...

wciągam cię nozdrzami apetycznie głód rośnie tańcząc z namiętności zmysły magicznie kołyszę ustami chciałabym objąć oczy szybko nacieszyć dłonie jak danie na śniadanie czy kolorowy sen w bieli i fiolecie jedynie pomilc...

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie