Przejdź do treści

Idea

Mroczne

w epoce platformizmu ubrana w swobodne reformy od tyłu przez wybranych zbyt wielu wykorzystywana padła na kolana lud prosty co się nie zna odpędził siłaczy oddał w ręce prawa i sprawiedliwości pomógł dojść do siebie...

sen

Inne

śni mi się dom nad samym ranem cały ze szkła trzy ściany ma w tym dwie niecałe ukośny dach w połowie jedna długa ławka cała zajęta przez wrogie twarze tuż obok drzewo w zielonej trawie jestem tym drzewem

stary dom 2

Inne

kiedyś tętniący życiem wewnętrznym światłem roziskrzonych okien dziś tonie przy dobrym układzie przechodnia z księżycem czasem tylko zaskoczy refleksem zaiskrzy odbiciem otworami przecieka trupim chłodem grobowiec ....

w epoce platformizmu ubrana w swobodne reformy od tyłu przez wybranych zbyt wielu wykorzystywana padła na kolana lud prosty co się nie zna odpędził siłaczy oddał w ręce prawa i sprawiedliwości pomógł dojść do siebie...

stary dom

Inne

kiedyś tętniący życiem i złotem / słońcem wewnętrznych/-m świateł/em rozświetlonych okien dziś tonący w atramencie nocy przy dobrym układzie przechodnia z księżycem czasem tylko zaskoczy refleksem zaiskrzy odbiciem w...

aquarella

Inne

na twój widok wziąłem głęboki wdech podparłem się o boki a ty uderzasz w perlisty uroczy i krwisty kwiat tak że kalina wymięka a ja cóż stoję czerwony i smukły jak rak złośliwy jak deska co ma w sobie sęk autosystem...

bo poezja nie kończy się w krzakach ale rodzi się w bólu z miłości świat się śmieje kiedy łąki w makach one dumne oni zwykli prości obok siebie wyparły się piersi chamscy czuli jak puszczańskie sosny na nizinach...

szczury

Inne

odetniesz karmę zburzysz ład to wyjdą na ulice te zwykłe bo generały siedzą w komfortowych willach poza a więc karm ich zdobądź zaufanie w momencie kulminacji zaordynuj trutkę popłacz przez chwilę bo...

młode bez względu na wiek piękne niekoniecznie urodą samotne w stałym związku będące słodkie przez łzy słone uśmiechnięte i wyrozumiałe w filozofii biegłe takie lubię najbardziej kocham taką jedną

w krośnie

Inne

lud się topi okapia z kanwi lut wypływa i płynie łożyskiem mała panew ozimek bezpodstawnie urasta rangi sięga dołęga lód miast chleba ciemnego ze wsi chce mózg masła zatrzaska Jaś Małgosi Natalii...

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie