tuż pod dolną krawędzią kości oczodołu* wystarczy, że ją rozmasujesz przy pierwszym zwiastunie nawrotu olejkiem lawendowym a znika a swoją drogą, gdzie ja ją złapałem? ... myślę, że od Anety ..... *jeżeli nie znasz a...
Utwory
w epoce platformizmu ubrana w swobodne reformy od tyłu przez wybranych zbyt wielu wykorzystywana padła na kolana lud prosty co się nie zna odpędził siłaczy oddał w ręce prawa i sprawiedliwości pomógł dojść do siebie...
śni mi się dom nad samym ranem cały ze szkła trzy ściany ma w tym dwie niecałe ukośny dach w połowie jedna długa ławka cała zajęta przez wrogie twarze tuż obok drzewo w zielonej trawie jestem tym drzewem
nie widzę twoich oznak istnienia a w zamian ciała leżące ma ziemi bez ciebie jestem jednym z nich
kiedyś tętniący życiem wewnętrznym światłem roziskrzonych okien dziś tonie przy dobrym układzie przechodnia z księżycem czasem tylko zaskoczy refleksem zaiskrzy odbiciem otworami przecieka trupim chłodem grobowiec ....
w epoce platformizmu ubrana w swobodne reformy od tyłu przez wybranych zbyt wielu wykorzystywana padła na kolana lud prosty co się nie zna odpędził siłaczy oddał w ręce prawa i sprawiedliwości pomógł dojść do siebie...
kiedyś tętniący życiem i złotem / słońcem wewnętrznych/-m świateł/em rozświetlonych okien dziś tonący w atramencie nocy przy dobrym układzie przechodnia z księżycem czasem tylko zaskoczy refleksem zaiskrzy odbiciem w...
na twój widok wziąłem głęboki wdech podparłem się o boki a ty uderzasz w perlisty uroczy i krwisty kwiat tak że kalina wymięka a ja cóż stoję czerwony i smukły jak rak złośliwy jak deska co ma w sobie sęk autosystem...
bo poezja nie kończy się w krzakach ale rodzi się w bólu z miłości świat się śmieje kiedy łąki w makach one dumne oni zwykli prości obok siebie wyparły się piersi chamscy czuli jak puszczańskie sosny na nizinach...
ona: - wiesz melancholia nie wszystkim dobrze służy, tobie to chyba stanęła by na żołądku , szczególnie ze masz w głowie puściutko kochanienki :)))) on: - Pustkę ciągle mam w głowie i sercu, myślę ją czymś wypełnić, l...
dodaj co tu dodawać? ciezjem wróciła, a to bardzo ważne jest Dartanian i kaja-maja milknie gizela bo dużo nowych się pojawiło Lena nieanna KamiKa artystki o pełnych gębach świat się nie kończy jest czym...
płynę po najmniejszej linii oporu staram się tracić jak najmniej niczego nie chcę wzamian
gdy zakończy okupację łazienki i wróci znienacka do kuchni czy ma prawo powiedzieć: sikasz do zlewu? ... no nie!
odetniesz karmę zburzysz ład to wyjdą na ulice te zwykłe bo generały siedzą w komfortowych willach poza a więc karm ich zdobądź zaufanie w momencie kulminacji zaordynuj trutkę popłacz przez chwilę bo...
nim wywalę choć ośmielam się stwierdzić że nikt nie zrozumie
o cała prawdo o smutna prawdo goła prawd królowo steku prawd krwisty ona wypiera brudy on umywa ręce oto cała prawda o smutna prawdo goła praw stek a ona jedna
młode bez względu na wiek piękne niekoniecznie urodą samotne w stałym związku będące słodkie przez łzy słone uśmiechnięte i wyrozumiałe w filozofii biegłe takie lubię najbardziej kocham taką jedną
lud się topi okapia z kanwi lut wypływa i płynie łożyskiem mała panew ozimek bezpodstawnie urasta rangi sięga dołęga lód miast chleba ciemnego ze wsi chce mózg masła zatrzaska Jaś Małgosi Natalii...
chcesz pokoju zacznij od kuchni bo przez żołądek po serce i inne podroby gulasz po węgiersku
ad acta: Fist: - Zwal se gróche połeto ustami. Pan połeta: - Twemi? Z ustów twych wieje chłodem, więc waham się, a jeśli lubisz migdałowe lody, to bądź gotowy. Li tylko się nie udław.