Ważne jak Spędzasz czas Ile doświadczeń masz Zegar tyka Drzwi nasze zamyka Jak ten czas Szybko zmyka.
Utwory
Nic z tego nie wynikło Godziny lecą szybko Czas przemija Wspomnień nie zabija Wszystko mija.
Szczęście nieść Miłość w ręce bierz Ciesz się póki jest Zawsze lepiej jest Więc wszystko Ma sens gdy Powstaję więź Nie do zerwania Przed wszystkich ochrania.
Coraz częściej Zaglądasz do butelki Cierpisz męki Uginają pod tobą Nogi nie ma Już dla ciebie drogi Nadzieja zgasła Smutek narasta.
Nasz umysł Wszystko przyjmie Taka natura człowieka Nie wiadomo Co nas czeka Popłynie krwi rzeka Gdy życie nam Spod nóg ucieka.
Kiedy bierze Ciebie stres Trudno żyć jest To następny test Wszystko trzeba znieść Żeby lepsze mieć.
Zero uczciwy Wszystko mają gdzieś Pomocy nie chcą nieść Ważne są tylko ich potrzeby O tym szumią krzewy Zapatrzeni w siebie Żyją jak w niebie Wszystko inne Się grzebie każdy Martwili tylko o siebie.
Miłość w głosach Śpiewała pewna dziewczyna pieśń Nikt nie mógł jej znieść Smutna pieśń Wszyscy tylko jej mówili Cześć i mieli ją gdzieś Byli fałszywi z bólu Szczęśliwi mało życzliwi Strasznie upokorzona Była skończona.
Już mnie nakręca Słyszę jak moje Myśli kołysze Podpowiada Jak miłość Ludźmi włada Jest tylko jedna rada Niech nam się układa Trzymam serce W ręce chcę Miłości więcej.
Całym sercem Jestem twoim jeńcem Żadne słowa tego nie oddają W pamięć zapadają Kusisz na pokuszenie Zapuszczasz korzenie Uczuć swoim nie zmienię Są moją kulą u nogi Nie wybiorę innej drogi.
Wszystkiego nie podjąłem Nie byłem aniołem Lecz coś do siebie wziąłem Dobra lekcją się przydaję Sens naszemu życiu nadaje Dużo daję łagodzi zwyczaje Człowiek lepszym się staje Odwagi sobie dodaje.
Teraz stałem się wdowcem Zgorzkniałym w uczuciach Nie stałym żyłem świecie małym Z myśli powstał w nim mój Duch został spał długo I łapczywie teraz smutkiem Się żywię z bólu się nie krzywie Wciąż mi miłości mało zawsze Mi...
Do chwały dążenie Kiedy na innych Robi wrażenie Są popierane Nagrody otrzymywane Nie zawsze te same Ważne że tolerowane Na zawsze zapamiętane W księgach spisane.
Do czynów głowa Niech się wykażę Czynami pokażę Że nie są to miraże Wtedy jej słowa Nie podważę Miłością obdarzę.
Co z wami jest nie tak Honoru wam brak Odwagi gorzki smak Polegliście niczym Suche liście Nie chciani Przez polityków Zaniedbani Zapomniani gdzieś Daleko zabrani.
Nie kochana Wybrałam się na Spacer z rana Szłam sama Myślami ubrana Mój wzrok Spojrzał w bok Siedział tam chłop Rozebrał mnie Oczami zakryłam się rumieńcami Rozmowa się rozkręciła Nas połączyła.
Nasze drogi się miną Co było tego przyczyną Byliśmy prawie rodziną Chwile nie zginą Zostają na zawsze Tam czasami patrzę Odtwarzam scenę Jak w teatrze Jest grana Prze ze mnie wybrana Na chwile zatrzymana Lecz zawsze ta...
Opuszczam was Nie pierwszy raz Spoglądam na niebo Jest tyle gwiazd Wspominam was Jak szybko biegnie czas Spotkamy się jeszcze nie raz.
Że człowiek nie ma co jest Podatki rosną Kraj biednieje Europa z nas się śmieje Tak się dzieje Gdy polityka Wszystkie prace zamyka Nasz kraj nie winny Kiedyś był silny Teraz jest słaby Kładą nas do szuflady.
Silny ciałem Nikogo się nie bałem Ciągle na nogach stałem Radę sobie dawałem Radość bliskim dawałem Tego właśnie potrzebowałem.