Tyle powiedzieć wam mogę Zabieram swoją załogę Obierzemy właściwą drogę Poznamy kultury i obyczaje Podróżując przez kraje Tak człowieka się poznaje Przyjaźń zostaje człowiek Mądrzejszym się staje.
Utwory
Dalej ruszyć mogę Ile pociąg ludzi mieści Czy usłyszę ciekawe opowieści A może zasnę nim ktoś Drzwiami trzaśnie no właśnie Kupie bilet tam gdzie Stanie moja stopa Nie łapie auto stopa.
Wymaga dyscypliny Odwagi nie brakuje Kare przyjmuje Wie że zrobił źle Z rany leci krew Ból znany jest Targa nim gniew Żałuje swoje czyny Wzbudza poczucie winy Że jest złym człowiekiem Nie rońcie nad nim łez Taki już jes...
Papieru miał zwitek Wyspa w dostatek Opływała od domu Go z daleka trzymała Pragnienia zaspokajała Tylko kobiet nie miała Rozgniewany rozbitek Robił tratwę z nitek Miał z ubrań użytek Tnie drzewka bambusowe Tratwy zaczyna...
Płaczu więcej W studni wyschniętej Rzucała kamień Częściej nie chciała Miłości więcej Żegnała się z chłopakami Nie żyła wspomnieniami Nie płakała nocami.
Kujesz miecz Każdego dnia Wstajesz o świcie Twoja praca idzie Znakomicie kończysz W nocy zamykasz oczy Twoja praca otwiera Oczy nowych uczniów Jednoczy ten kto kuł Stal kowalem się stał.
Łapał szczury Pędził myszy do dziury Spryt miał spory Czekał aż mysz Wyjdzie z dziury Żeby chwycić ją w pazury W pazurach trzymana Kończy swoje konania.
Moją bronią Kobiety je ronią Są ich tajną bronią Nie raz się marze Niszczy sobie makijaże Swojego chłopaka karze Myśli że wszystko Wymarzę że znikną Miraże uśmiech się pokaże Bo płacz kobiety jest Jak uderzenie rakiety.
Ludzie samotni Bez celu jak wielu Żyją na ulicy Nikt się z nimi nie liczy Ich serce krzyczy Zna smak goryczy Nikt nad nimi Się nie lituje Nie ronią za nimi łez Dzisiaj świat taki jest Nie warty łez.
Trzeba być z Twardej gliny Czasami wbijamy Nóź w plecy Nie dla hecy Rana się leczy Nikt nie zaprzeczy Rany się goją Złamanego serca Nie uspokoją.
Nowy ład Jak kwitnie kwiat Zostawia ślad Jest bez wad Każdy ma swój Świat zbudowany Z wyobraźni W nim jesteśmy Ważni tworzymy W nim kraje Mają nasze obyczaje Tam żyjemy jak pragniemy Bez ściemy tak żyć Chcemy chociaż...
Siedziałem długo na drzewie Myślami biegnę Nikt nie wie Jak bardzo kocham ciebie Moje marzenia są warte Spełnienia nie mam Serca z kamienia.
Jesteś ubogi Mój chłopaku drogi Masz ciężką pracę Małą płacę Świat jest bogaty Ty zrywasz kwiaty Masz piękną żonę Twoje życie nie Jest stracone.
Pięknych dziewczyn Nad morzem szuka Pije lemoniadę Na ręczniku Się kładę Słońce mnie opala Fale kołyszą Moje uszy piękne Dźwięki słyszą Nie przejmuje Się błahostkami Cieszę się wakacjami.
Mały kamień skrusz Posyp nim płatki róż Ja twój anioł stróż Czuwam nad tobą w nocy Zawsze skłonny do pomocy Przykrywam cię kocem Jesteś moim owocem Jestem twoim darem A ty moim nektarem Jesteś słodka moja Mała psotka gdy...
W nogach miałem To była tylko kwestia Czasu czy uda mi się wyrwać z lasu Byłem wykończony ocierałem Pot z dłoni bestia mnie goni Jest coraz bliżej skacze Coraz wyżej jest taka Wielka a ja taki mały Ledwo moje nogi przebier...
Jest trzymane na smyczy Przypiekam ogniem ranę Wiem że będę miał szramę Którą drogą mam iść Gdy nie mam po co żyć Jestem jak suchy liść Wszyscy odchodzą Mnie zawodzą Zostałem sam Czy odejść mam I nie wrócić Wszystko mie...
W pokoju czterech ścian Pociągałem nosem Litowałem się Nad jej losem Nie wiem ile Już minęło wiosen Szedłem za ciosem Serce miłości potrzebowało Tak jak dusza i ciało Było za mało dawno Już nikogo nie kochało Nikt nie p...
Byłem cały miesiąc trzeźwy Wódy nie chlałem Drągów nie brałem Nad swoim ciałem pracowałem Kiedy byłem bliski spełnienia Dostałem olśnienia Czułem że coś się zmienia Rzuciłem wszystkie nałogi Wszedłem stan błogi Żegnajcie...
Dalej do przodu iść Więcej czasu potrzebowałem Nie wiedziałem dokąd zmierzałem Widziałem już różne rzeczy Nikt temu nie przeczy Chciałem iść tylko jedną drogą Gdzie mnie nogi powiodą Kiedyś byłem słaby potrzebowałem zapraw...