Przejdź do treści

O miłości mojego życia

Miłosne
Miłości mojego życia. Wrześniowy uśmiech wkradł się między nas, Zostawił lekko czerwony ślad gdzieś za uchem I wgryzał się w jej usta, raz po raz Licząc się z każdym jej oddechem. Pędził dalej po ramionach aż do dłoni Zostawiając za sobą przyjemne mrowienie, Wszystko po to, by wrócić zaraz do jej skroni I wpasować się w jej zastanowienie. Cóż mogło być dalej, przecież to jeden dzień, Mogliśmy się rozejść w przypływie pożegnania I nie zostałby po nas nawet jeden cień, Jedynie zostałyby puste oczekiwania. Lecz, wrzesień wplótł się między nasze dni I został tak twardo, aż mija kolejne dziś Które pełne wrażeń łączy nas i różni, A jedyne co wyprawiam jednym tchem To jak patrzę na Ciebie jak śnisz, I już wiem, jesteś moim wrześniowym uśmiechem.
73 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
a dlaczego 'jej' a nie' mnie' albo po prostu 'wgryzł się w usat'

'Wrześniowy uśmiech wkradł się między nas,
Zostawił lekko czerwony ślad na uchu
I wgryzał się w usta, raz po raz
Licząc się z każdym oddechem.'w:)
K
kaja-maja 7 lat temu
dalej pędził po ramionach w:)
K
kaja-maja 7 lat temu
lubię erotyki ale nie bajeczki w:)
leopard 2 7 lat temu
minęło cztery miesiące, a uśmiech wciąż trwa - z przerwami na sen - ma się rozumieć :)
C
Cadie194 7 lat temu
Minęły rok i cztery miesiące :)

A co do zmian, Pani Kaju-Maju, dziękuję za sugestię ale z natury jestem uparty (niezdrowo!) i lubię po prostu to jak mi samo z się wychodzi, ale jestem bardzo wdzięczny za krytykę, doceniam :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie