Przejdź do treści

Dokąd uciec

Miłosne
Już wiem, że kochasz mnie całą sobą, Jak nocna łuna pomagasz mi zasnąć, I prowadzisz mnie, jak i jesteś mą drogą, A gdy się gubię, pomagasz mi wybrnąć. A czasem brnę przez labirynt myśli W którym to czuję się całkiem obco, Czekam wtedy, aż mnie rozum opuści I zostanę sam, z moją zmorą nocną. Niekiedy rozchwiany jestem na cztery strony Jak wiatr który dudni głęboko pod ziemią, Przypomina mi, że strachu nigdy nie zmienią Ci, którzy jawią się jak czarne wrony. I gdy już jestem na krańcu mej drogi Dopada mnie kłamstwo mych myśli, Wiem jaki będzie początek mej trwogi Która niechybnie snami się ziści. A w snach, ciągle widzę jej twarz Która uśmiecha się do mnie, Wiem, do jakiego kłamstwa gnasz I jaki będzie koniec, jak i jego bagaż. I już wiem, że nie kochasz mnie wcale, Jak nocna łuna, nie dajesz mi zasnąć, Nie chcę żyć w tym okrutnym kawale I już nie wiem, jak mam stąd wybrnąć.
60 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 7 lat temu
Może nie jest taka przewrotna, a nawet jeśli to znajdziecie jakiś kompromis choćby we śnie a jak nie kompromis to jest takie powiedzenie: kto się lubi ten się czubi tylko czasem tego czubienia więcej niż lubienia;-)
Pozdr
Pixie 7 lat temu
Rytm się gubi, trochę można by nad tym wierszem jeszcze popracować to byłby dobry ;)
C
Cadie194 7 lat temu
Póki co nie mam do niego większej weny, ale na pewno do niego powrócę, dzięki za uwagi ;)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie