Przejdź do treści

Pokój rozmów

Miłosne
W blado pomarańczowym pokoju leżą Na podłodze dwie spokrewnione dusze. Pogrążone w dyspucie oczu, marzą Ustami o pocałunkach pełnych wzruszeń. Rozmawiają o ciarkach od podniecenia, Szybują ich słowa w powietrzu, pełne Zapachu spoconych ciał i uniesienia Wplatają się w ich włosy, całkiem wolne. Rozmawiają dłońmi ożywionymi po kawie, Snują opowieści na swych lepkich ciałach Jakby jutro miało zgnić gdzieś na jawie, I ciągną rozmowę złączeni w zdaniach. Szeptają słowa, zrzucają czarne berety, Pocałunkami obrysowują kontury bioder Które lekko uniesione ujawniają sekrety Jej ciała, ciała ulotnego jak wicher. Zdania ciekną po ich plecach spoconych, Słowa wirują po ramionach, brzuchach, Dłoniach zimnych, skrytych, oblodzonych Mokrymi snami, tonącymi w kosmicznych okruchach. Na porozrywanych niedbale wierszach, Na stosie książek nadpalonych od słońca, Na stole z rozsypanymi słowami o duszach Kochają się ciągłą pogawędką, bez końca. W blado pomarańczowym pokoju leżą Dwie przepocone od rozmów dusze. Pogrążone w rozmowie prężą Swe nagie zdania pełne wzruszeń, Pełne ciągłych uniesień ponad ziemię, Pełne gęstych uczuć, uczuć do Siebie.
63 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 5 lat temu
spocone futra nawzajem see liżą w poszukiwaniu utraconych mikroelementów :p
8 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie